15-12-2023, 19:38
Witajcie.
Dzis w nocy mialem obe nie planowane.
Ostatnio trafilem na audiobooka Darka S. Milosc i wolnosc poza cialem.
Sluchalem urywek w dzien i zrobily na mnie wrazenie.
W nocy zbudzilem się o 00;00 Poszedlem do lazienki umyc zęby bo nie chcialo mi sie wieczorem.
Wracajac do lozka. Popatrzylem na zegarek i pojawila się mysl aby wlaczyc audiomp3 w telefonie.
Wlaczylem i polozylem obok poduszki glosnosc ustaweilem na wyczucie nie za cicho nie za glosno.
Wykonalem TR probowalem wsadzic palce w polkę co mam nad glową ale nie wszedl.
Tak lezałem i z ciekawoscia sluchalem tworzac czasem wyobrazenia sen. Co jakis czas dopadalo mnie znuzenie i przysypialem nawet nie wiedzać o tym. W koncu zasnąłem i poszedlem do lazienki znowu ale nie wiedzialem że jestem w poza cialem. Wrocilem do lozka. Moj stan swiadomosci byl tak rozkalibrowany że wykonalem odruchowo TR przez zatkany nos. Automatycznie wlaczyl się mechanizm jaki mialem x lat temu. Czyli szybko wstac wyjsc z domu i podziwiac swiat astralny.
Wstalem z lozka. Mialem obawy ze podczas wsawania sie obudzę ale nie.
Wykonywalem co jakis czas TR z nosem. Miedzy czasie slyszalem chrapanie i audiobook
Prawdopodomnie to moje cialo fizyczne chrapalo.
Poniewaz czasem chrapie w nocy.
Nie skupialem się zbytnio na tych wrazeniach. Interesowalo mnie aby jak najwiecej pozwiedzac astral.
Wychodzac z pokoju bedac juz na korytazu wyczulem z enie mam butow. Zaczałem watpic czy to nie swiat fizyczny. Wykonalem TR potwierdzil ze nie. Olalem buty bo to astral.
Bedąc przy drzwiach wyjsciowych mialem stracha czy sie nie obudzę. Ale nie.
Swiat wygladal z lat ok 1998 wlaczyla mi się nostalgia. Poszedlem na ulice ale nie wyszedlem na szos.
Skrecilem wczesniej w sad.
Przechodzac miedzy drzewami. Galez muskala mnie po policzku powodujac powrot do ciala.
Godzina wybudzenia ok 02;45
Dzis w nocy mialem obe nie planowane.
Ostatnio trafilem na audiobooka Darka S. Milosc i wolnosc poza cialem.
Sluchalem urywek w dzien i zrobily na mnie wrazenie.
W nocy zbudzilem się o 00;00 Poszedlem do lazienki umyc zęby bo nie chcialo mi sie wieczorem.
Wracajac do lozka. Popatrzylem na zegarek i pojawila się mysl aby wlaczyc audiomp3 w telefonie.
Wlaczylem i polozylem obok poduszki glosnosc ustaweilem na wyczucie nie za cicho nie za glosno.
Wykonalem TR probowalem wsadzic palce w polkę co mam nad glową ale nie wszedl.
Tak lezałem i z ciekawoscia sluchalem tworzac czasem wyobrazenia sen. Co jakis czas dopadalo mnie znuzenie i przysypialem nawet nie wiedzać o tym. W koncu zasnąłem i poszedlem do lazienki znowu ale nie wiedzialem że jestem w poza cialem. Wrocilem do lozka. Moj stan swiadomosci byl tak rozkalibrowany że wykonalem odruchowo TR przez zatkany nos. Automatycznie wlaczyl się mechanizm jaki mialem x lat temu. Czyli szybko wstac wyjsc z domu i podziwiac swiat astralny.
Wstalem z lozka. Mialem obawy ze podczas wsawania sie obudzę ale nie.
Wykonywalem co jakis czas TR z nosem. Miedzy czasie slyszalem chrapanie i audiobook
Prawdopodomnie to moje cialo fizyczne chrapalo.
Poniewaz czasem chrapie w nocy.
Nie skupialem się zbytnio na tych wrazeniach. Interesowalo mnie aby jak najwiecej pozwiedzac astral.
Wychodzac z pokoju bedac juz na korytazu wyczulem z enie mam butow. Zaczałem watpic czy to nie swiat fizyczny. Wykonalem TR potwierdzil ze nie. Olalem buty bo to astral.
Bedąc przy drzwiach wyjsciowych mialem stracha czy sie nie obudzę. Ale nie.
Swiat wygladal z lat ok 1998 wlaczyla mi się nostalgia. Poszedlem na ulice ale nie wyszedlem na szos.
Skrecilem wczesniej w sad.
Przechodzac miedzy drzewami. Galez muskala mnie po policzku powodujac powrot do ciala.
Godzina wybudzenia ok 02;45





