31-10-2023, 16:47
Gdzieś obok boiska albo może parkingu, stał rower. Pomyślałem, że go wezmę i sobie pojeżdżę. Nie zdążyłem jednak tam dojść i rower został wzięty przez jakiegoś chłopaka. Ulicą jechała na rowerze jakaś dziewczyna z kimś. Chciałem usiąść razem z nią na rowerze, ale udało mi się wsiąść tylko na tylne koło. Potem jak się zatrzymała pożyczyłem od niej rower. Jechałem po chodniku i po jakichś schodach. Później oddałem rower.





