To się naprawdę zaczyna dziać
#3
(18-09-2023, 23:04 )Travel napisał(a): Która jest godzina jak zazwyczaj się budzisz , zaraz po LD ? 
Musisz zapamiętać, albo postarać się zapamiętać w której fazie REM trafia Ci się LD. 
Fakt, że trwa tak krótko może świadczyć o tym, że trafia się ona w końcowej fazie ostatniego REMu.
Ja bym proponował spróbować technikę WBTB , wstać po 5h snu, troszkę się rozbudzić i zasnąć z wizualizacją tego właśnie LDka który opisujesz. 
Wizualizuj, że wstajesz próbujesz zapalić lampkę i nic. I dowiadujesz się, że to sen. 
Jest duża szansa, że zaśniesz i znowu o tym będziesz śnił , jeśli zostanie Ci to mocno w myśli tuż przed zaśnięciem. A zasadniczo , że zrobisz to po tak krótkim czasie spania, może skutkować to dłuższym LD. ::)
Gratulacje i pamiętaj, że z czasem może również samo zacząć trafiać się to wcześniej, co spowoduje że będzie trwać dłużej. :)

Postaram się zapamiętać o której jest to godzinie, ale tu może być pewien problem. Otóż zjawiska te chyba ustały. 
Nie miałem tego już dwa miesiące (jeśli chodzi o "pełne" LD, że tak to nazwę) i mam wrażenie, że już miał nie będę. Dlaczego? Bo co prawda ponad miesiąc temu miałem "niepełne" - tak je nazwałem i było ono inne niż poprzednie. 
Założyłem sobie, że gdy mi się to przytrafi, podejdę do kuchenki mikrofalowej i spróbuję odczytać godzinę, potem odwrócę wzrok i odczytam ją drugi raz w celu porównania. Tak też się stało ponad miesiąc temu. Tyle tylko, że już 
w LD czułem się jakby pozbawiony energii, ledwo mogłem stać, tak naprawdę to miałem ochotę usnąć. Dobrze pamiętałem o swych postanowieniach, więc podszedłem do kuchenki, ale wyświetlacz był rozmyty, nie dało się niczego zobaczyć. Wpatrywałem się usilnie, lecz godzina była nie do odczytania, tak jakby ten obraz dostroił się do tego jak się czułem - kiepsko, bez fascynacji jaka towarzyszyła poprzednim razom.  Nie pamiętam nawet jak dokładnie to się skończyło - czy zasnąłem, czy też się obudziłem. Wiem tylko, że było to bardzo krótkie i było generalnie niewypałem. 
I od tamtej pory cisza.

Ogólnie mam kłopoty ze snem, byle co mnie budzi, nawet zmiana pozycji potrafi negatywnie wpłynąć na dalszy sen, stąd do tej pory po LD nie patrzyłem na zegarek by sobie nie rozwalić snu i nie wiem o jakich godzinach to bywało. 
Z jednym wyjątkiem - raz przytrafiło mi się niedługo po zaśnięciu, które mogło nastąpić około 23:30. Wtedy po LD wstałem i poszedłem do ubikacji, popatrzyłem na zegar i była 1:15, zdziwiłem się, że jest tak wcześnie.  
Tak że póki co LD jest u mnie niestety w odwrocie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
To się naprawdę zaczyna dziać - przez Internet - 30-06-2023, 13:16
RE: To się naprawdę zaczyna dziać - przez Travel - 18-09-2023, 23:04
RE: To się naprawdę zaczyna dziać - przez Internet - 19-09-2023, 17:51
RE: To się naprawdę zaczyna dziać - przez Travel - 27-09-2023, 15:54

Skocz do:

UA-88656808-1