18-09-2023, 13:49
To się działo w szkole. Szedłem obok dziewczyny na wózku. Potem poszedłem po schodach do ubikacji. Czekałem, aż wyjdzie jakaś pani. Okazało się, że to była damska toaleta. Jednak męska toaleta nie miała drzwi i w ogóle była jakoś na zewnątrz, a poza tym coś było tam rozwalonego. Próbowałem włożyć deskę na swoje miejsce, ale nie dało rady. Ta pani sobie już poszła. Ja jednak już nie wchodziłem. Ktoś przyszedł (bezdomny?) i siadł na tej muszli na zewnątrz i jakoś ją przesunął, aż do mnie. Odepchnąłem go. Schodziłem na dół, po schodach lało się pełno wody. Miałem mokre buty. Już pod koniec schodów zawróciłem i wziąłem jakieś swoje rzeczy. W torbie miałem chyba inne buty na zmianę. Schodziłem znowu po tej wodzie.
Prawie cały las był wycięty, zostało tylko jedno olbrzymie drzewo jakby przycięte u góry. Ktoś powiedział, że to jest wykupione. W domyśle było, że to drzewo też zostanie wycięte. Była pokazana wizualizacja tego drzewa pod ziemią. Okazało się, że pod ziemią to drzewo i jego korzenie są kilkukrotnie większe. Ktoś szedł tym wyciętym lasem, a ja za nim. Coś wykopał spod tego drzewa, coś wcześniej tam ukrytego. To było jakieś metaliczne urządzenie w kształcie kulki. Wyszliśmy z lasu na chodnik. On rzucił tą kulką w powietrze i wtedy otworzyło się przejście, taki jakby tunel czasoprzestrzenny. Przeszedł przez to i zniknął. Jeszcze ja próbowałem przejść, ale mi się już nie udało. Tunel się zamknął. Sen się nie skończył, ale nie pamiętam co się tam dalej działo.
Prawie cały las był wycięty, zostało tylko jedno olbrzymie drzewo jakby przycięte u góry. Ktoś powiedział, że to jest wykupione. W domyśle było, że to drzewo też zostanie wycięte. Była pokazana wizualizacja tego drzewa pod ziemią. Okazało się, że pod ziemią to drzewo i jego korzenie są kilkukrotnie większe. Ktoś szedł tym wyciętym lasem, a ja za nim. Coś wykopał spod tego drzewa, coś wcześniej tam ukrytego. To było jakieś metaliczne urządzenie w kształcie kulki. Wyszliśmy z lasu na chodnik. On rzucił tą kulką w powietrze i wtedy otworzyło się przejście, taki jakby tunel czasoprzestrzenny. Przeszedł przez to i zniknął. Jeszcze ja próbowałem przejść, ale mi się już nie udało. Tunel się zamknął. Sen się nie skończył, ale nie pamiętam co się tam dalej działo.





