04-12-2022, 15:20
3 grudnia 2022
Do szamba wpadła jakaś ścierka, a potem mój kot. Popękała mi malutka szklana figurka kota (gdy się obudziłam, odczułam ulgę, że to tylko sen). Mój "żywy" kot miał potem około 2 cm długości, był mniejszy od myszy, biegał.
W sklepie Biedronka ujawniono na ścianie dane różnych ludzi, podano numer telefonu dziewczyny, która nazywa się tak samo jak ja, jako mój.
Dawno nie wychodziłam z ciała i już zaczęłam dostawać takiej "deprechy" z tego powodu. Postanowiłam, że zrobię to TERAZ. Położyłam się po śniadaniu. Usiłowałam wzbudzić Kundalini. Skupiałam się na błogości płynącej od podstawy kręgosłupa. Po jakimś czasie wyszarpnęło mnie z ciała. Spojrzałam na dłonie, były niemal całkowicie przezroczyste, widać było jedynie ich bezbarwny zarys. Jednak rękawy mojego szlafroka były tak wyraźne, jak w realu. Obejrzałam się za siebie, mojego ciała fizyczego nie było. Nie mogłam latać ani chodzić, byłam bardzo ciężka. Miałam tylko tyle mocy, by wymusić oddzielenie świadomości, ale na nic więcej mi jej nie starczyło. Moje ciało fizyczne było najwyraźniej zbyt słabe, bym mogła oddalić się od niego na jakiś większy dystans.
4 grudnia 2022
Szukałam w markecie moich ulubionych chrupek, ale były tylko w dużej paczce, do tego w jakimś japońskim smaku. Nie dla mnie. Rozmawiałam z koleżanką z SP, w jakich sklepach są jeszcze dostępne.
Jechałam z mamą pociągiem. Kiedy miałam wysiadać, znalazłam dużo przedmiotów pod siedzeniem.
Siedziałam z mamą przy biurku w moim pokoju (hom ofis). Była niezadowolona, że nie chcę pracować. Obok na łóżku spała moja babcia. Wraz z nią uniosłam się pod sufit. Babcia mruknęła coś przez sen o lewitacji. Mamie nie podobało się to, ale w końcu przyznała, że skoro Pan nas tam ciągnie, to niech tak będzie.
Obudziłam się z ręką w jakiejś dziwnej pozycji i z łbem zdecydowanie za blisko deski wezgłowia. Miłe uczucie wypełniało moją fizyczną powłokę, gdy z powrotem się do niej zniżyłam.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





