04-10-2010, 23:34
MałaMyszka napisał(a):jak mozna zjesc cos co wogole zylo?!Normalnie. Już pisałem o łańcuchu pokarmowym. I powiedz że nigdy nie jadłaś mięsa itp...
MałaMyszka napisał(a):szok :shock: jak mozna zjesc cos co wogole zylo?!! a do tego takie niewinne malenstwa. Najpierw je przytulamy, przywiazujemy sie a co.. zjadamy? nie do pomyślenia! i zastanawiam sie jak mozna nazwac kroliczka.. "mialem kroliczka"? nie miales... hodowales na zjedzenie.. miec to znaczy bawic sie, karmic, przebywac, traktowac jak czlonka rodziny.. a nie zjesc;(Kaj tam przytulać się itp... To są króliki, hodujemy je jak w każdym gospodarstwie. Tak samo jak kury, kaczki, świnie, gęsi... Te króliki siedzą całe życie w chlewie, nikt do nich nie zagląda. Te króliki które trzymamy w domu jako podopiecznego bynajmniej po śmierci nie zjadamy... Aleś nawymyślała, jeszcze napisz że wykopujemy zwłoki zwierząt domowych i zjadamy :ugeek:
"Mieć" to już bardziej królika do zjedzenia. Takiego jako zwierzaczka domowego nie mówimy "mieć" bo to nie przedmiot.
MałaMyszka napisał(a):jak mozna takie zwierze przytulac aby pozniej je zabic, dlatego ze jakas paniusia sobie zazyczyla futroZnowu powtarzam -ciekawe kto te hodowlane zwierzęta przytula... :mrgreen: (właściwie to nie wiem kto w ogóle przytula zwierzęta, chyba kilkuletnie dzieci które bardziej znęcają się nad zwierzętami niż się z nimi bawią -przykład mojego małego kuzyna który tak "przytulił" małego kotka że złamał mu kręgosłup)





