27-11-2022, 22:27
sen_bez_daty_1
Przed zaśnięciem afirmacja: Osiagam trans 100 razy głębszy od mojego mentora duchowego i 80 razy głębszy od Śri Ramany Maharisziego.
Świadomość ciała zaczęła rozmywać się w niestandardowy, łagodny sposób, stopniowo stapiając się z otaczającą ciemnością. Potem było już wyczuwalne ledwo, ledwo ale nadal obecne.
Podczas snu dobierał się do mnie s***ualnie starszy mężczyzna, taki "wujek". Podobało mi się to, przyciągała mnie jego energia, ale umysł podpowiadał, że to niezgodne z moimi wartościami. Nie wypada, żeby ktoś taki dotykał mojego ciała i jeszcze czerpać z tego przyjemność. Powinnam zadawać się wyłącznie z panami w moim wieku, z którymi czeka mnie pewna, solidna przyszłość i przyzwoity związek.
sen_bez_daty_2
Śniło mi się, że przyszedł do mnie mój duchowy mentor. Odpaliłam telewizor. W menu były dostępne kanały buddyjskie, advaityczne, ConsciousTV. Braliśmy sobie z wysokiej półki książki o rozwoju duchowym. Jedna miała okładkę częściowo osłoniętą papierem, okazało się, że jest o czarnej tantrze. Odłożyłam z powrotem. Przeglądałam książkę o Śri Ramanie z obrazkami, trochę jak podręcznik szkolny. Mentor porozmawiał z moim ojcem o elektronice (obaj są inżynierami), a moja mama pokazywała jak podłączyć do powerbanka zwykły, klasyczny stereotypowy budzik taki jak na clipartach. Niestety, połączenie ciągle się przerywało, nie ładował się. Mama powiedziała coś niemiłego ostrym tonem, nie pamiętam na jaki temat i do kogo. No to teraz zobaczysz jaka ona jest - pomyślałam, zwracając się do mentora. Siedzieliśmy stykając się ciałami, było to doznanie miłe energetycznie. Gdy mama to zobaczyła, zaczęła się wydzierać, że nie chce tego człowieka więcej widzieć w domu. Było mi smutno, że już go nigdy nie zobaczę. Mentor opuścił to miejsce, a zaraz potem rodzice zaczęli się zbierać do wyjścia wraz ze mną. Mama się rozchorowała i poprosiła o lekarstwa (ma trwale obniżoną odporność po leczeniu onkologicznym)
Energia mentora pozostała ze mną po obudzeniu.
sen_bez_daty_3
Afirmacja przed snem: "Ukaż mi wnętrze serca mego".
Ocknęłam się na mieście idąc długim prostym chodnikiem. W szkole byłam za pięć ósma. Weszłam do szatni mojej klasy w towarzystwie paru dziewczyn, które spotkałam po drodze. Kilka innych siedziało już w niej na ławkach. Powiedziałam "cześć". M. spytała, czy w weekend kupiłam sobie nowe buty. Zdziwiłam się, skąd wiedziała? Odpowiedziałam, że tak, ale nie te, co miałam na sobie i ze sobą. Było tak normalnie, zwyczajnie, tak jak powinno być, ale nigdy nie było.
Przed zaśnięciem afirmacja: Osiagam trans 100 razy głębszy od mojego mentora duchowego i 80 razy głębszy od Śri Ramany Maharisziego.
Świadomość ciała zaczęła rozmywać się w niestandardowy, łagodny sposób, stopniowo stapiając się z otaczającą ciemnością. Potem było już wyczuwalne ledwo, ledwo ale nadal obecne.
Podczas snu dobierał się do mnie s***ualnie starszy mężczyzna, taki "wujek". Podobało mi się to, przyciągała mnie jego energia, ale umysł podpowiadał, że to niezgodne z moimi wartościami. Nie wypada, żeby ktoś taki dotykał mojego ciała i jeszcze czerpać z tego przyjemność. Powinnam zadawać się wyłącznie z panami w moim wieku, z którymi czeka mnie pewna, solidna przyszłość i przyzwoity związek.
sen_bez_daty_2
Śniło mi się, że przyszedł do mnie mój duchowy mentor. Odpaliłam telewizor. W menu były dostępne kanały buddyjskie, advaityczne, ConsciousTV. Braliśmy sobie z wysokiej półki książki o rozwoju duchowym. Jedna miała okładkę częściowo osłoniętą papierem, okazało się, że jest o czarnej tantrze. Odłożyłam z powrotem. Przeglądałam książkę o Śri Ramanie z obrazkami, trochę jak podręcznik szkolny. Mentor porozmawiał z moim ojcem o elektronice (obaj są inżynierami), a moja mama pokazywała jak podłączyć do powerbanka zwykły, klasyczny stereotypowy budzik taki jak na clipartach. Niestety, połączenie ciągle się przerywało, nie ładował się. Mama powiedziała coś niemiłego ostrym tonem, nie pamiętam na jaki temat i do kogo. No to teraz zobaczysz jaka ona jest - pomyślałam, zwracając się do mentora. Siedzieliśmy stykając się ciałami, było to doznanie miłe energetycznie. Gdy mama to zobaczyła, zaczęła się wydzierać, że nie chce tego człowieka więcej widzieć w domu. Było mi smutno, że już go nigdy nie zobaczę. Mentor opuścił to miejsce, a zaraz potem rodzice zaczęli się zbierać do wyjścia wraz ze mną. Mama się rozchorowała i poprosiła o lekarstwa (ma trwale obniżoną odporność po leczeniu onkologicznym)
Energia mentora pozostała ze mną po obudzeniu.
sen_bez_daty_3
Afirmacja przed snem: "Ukaż mi wnętrze serca mego".
Ocknęłam się na mieście idąc długim prostym chodnikiem. W szkole byłam za pięć ósma. Weszłam do szatni mojej klasy w towarzystwie paru dziewczyn, które spotkałam po drodze. Kilka innych siedziało już w niej na ławkach. Powiedziałam "cześć". M. spytała, czy w weekend kupiłam sobie nowe buty. Zdziwiłam się, skąd wiedziała? Odpowiedziałam, że tak, ale nie te, co miałam na sobie i ze sobą. Było tak normalnie, zwyczajnie, tak jak powinno być, ale nigdy nie było.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





