26-11-2022, 18:23
Weszliśmy do jakiegoś domku. W powietrzu unosił się zapach pizzy. Za ladą (sprawdziłem) nikogo nie było. Było tam raczej ciemno. Po prawej stronie były schody. Weszliśmy na górę. Ciężko mi się szło po tych schodach, musiałem w dziwny sposób podskakiwać. Drzwi, które tam były też ciężko się otwierały i wydawały się za małe. Wszedłem na poddasze. Tam znajdował się tylko jeden duży pokój. Zauważyłem dziecięce zabawki, być może klocki. Dalej było niby przejście na balkon, ale nie było tam żadnego balkonu, tylko molo i woda. Na ciasnym przejściu siedziało kilka osób i nie dawało przejść. W końcu jakoś udało mi się wyjść. Szedłem chwilę molem, aby wejść do wody. Woda była do kolan. Widziałem dziwnych ludzi tam się bawiących. Zacząłem płynąć.





