15-11-2022, 21:51
Leżałem w sennym łóżku. Kołdra zaczęła mnie przykrywać jakby była falą wody. Wstałem z łóżka bez odkrywania się (kołdra została nieruszona). Poszedłem obudzić siostrę, ale nie wiem kogo budziłem, bo było ciemno i niewyraźnie i nie wiem kto tam leżał.
Byłem z dwoma kolegami w lesie. Nie pamiętam co się tam działo. Potem poszliśmy do jakiegoś sklepu. Spodobał mi się kolorowy kompas, więc go wziąłem do ręki. Był problem z ustaleniem ceny. Dałem 3zł i kilka groszy, ale to i tak prawdopodobnie było za mało. Sprzedawca nie wiedział ile to kosztuje. Odłożyłem kompas na miejsce i wyszliśmy ze sklepu. W innym sklepie przewróciłem coś używając jakiegoś patyka, który przeniknął szybę. Powiedziałem koledze, że jak się chce to można nie używać kijka, tylko ręką przeniknąć szybę. Drugi kolega miał ukraść jakieś perfumy, ale chyba nie ukradł i wyszliśmy. Na dworze stała lodówka z lodami. Przeniknąłem ręką szybkę i wyciągnąłem dwa lody na patyku w polewie czekoladowej z orzeszkami, lecz szybko je odłożyłem, bo sprzedawczyni myślała, że jestem złodziejem. Musiałem uciekać. Skręcałem kilka razy. Dotarłem na tereny kościelne. Wbiegłem w tłum. Tam był śnieg.
Byłem z dwoma kolegami w lesie. Nie pamiętam co się tam działo. Potem poszliśmy do jakiegoś sklepu. Spodobał mi się kolorowy kompas, więc go wziąłem do ręki. Był problem z ustaleniem ceny. Dałem 3zł i kilka groszy, ale to i tak prawdopodobnie było za mało. Sprzedawca nie wiedział ile to kosztuje. Odłożyłem kompas na miejsce i wyszliśmy ze sklepu. W innym sklepie przewróciłem coś używając jakiegoś patyka, który przeniknął szybę. Powiedziałem koledze, że jak się chce to można nie używać kijka, tylko ręką przeniknąć szybę. Drugi kolega miał ukraść jakieś perfumy, ale chyba nie ukradł i wyszliśmy. Na dworze stała lodówka z lodami. Przeniknąłem ręką szybkę i wyciągnąłem dwa lody na patyku w polewie czekoladowej z orzeszkami, lecz szybko je odłożyłem, bo sprzedawczyni myślała, że jestem złodziejem. Musiałem uciekać. Skręcałem kilka razy. Dotarłem na tereny kościelne. Wbiegłem w tłum. Tam był śnieg.





