25-09-2022, 16:04
Staliśmy w morskiej wodzie do kolan, ja i dziewczyna nazywająca się Seven. Wybieraliśmy spod wody różne rzeczy. Woda była przejrzysta. Widziałem leżący zakrzywiony nóż, dość duży. Był tam też miecz. Nadeszła fala czarnej wody i dziewczyna zanurkowała. Ktoś się potem o nią pytał. Powiedziałem, że Seven pochłonęła woda.
W miejscu mocy położono kotki syjamskie. Zostały natychmiastowo rozdzielone.
Coś stało mi się w głowę. Obudziłem się w tym miejscu mocy. Uzdrowiło mnie. Mała dziewczynka prowadziła mnie, gdzieś za rękę.
Kilka osób zastanawiało się nad podłogą. Coś było tam napisane, narysowane jakieś znaki, przez co zacząłem się ślizgać.
Było dużo śniegu i kotka bardzo łatwo wyszła przez balkon i poza żywopłot trawnika. Mieliśmy jej szukać. Ja jednak poszedłem do piwnicy. Coś tam robiono. Widziałem, że ktoś miał założony aparat słuchowy. Jak wróciłem kotka została odnaleziona.
W miejscu mocy położono kotki syjamskie. Zostały natychmiastowo rozdzielone.
Coś stało mi się w głowę. Obudziłem się w tym miejscu mocy. Uzdrowiło mnie. Mała dziewczynka prowadziła mnie, gdzieś za rękę.
Kilka osób zastanawiało się nad podłogą. Coś było tam napisane, narysowane jakieś znaki, przez co zacząłem się ślizgać.
Było dużo śniegu i kotka bardzo łatwo wyszła przez balkon i poza żywopłot trawnika. Mieliśmy jej szukać. Ja jednak poszedłem do piwnicy. Coś tam robiono. Widziałem, że ktoś miał założony aparat słuchowy. Jak wróciłem kotka została odnaleziona.





