15-09-2022, 14:06
Razem z matką i siostrą mieszkałyśmy w domu, który często mi się śni. Dom był piętrowy z balkonem ale jakby brakowało mu okien i wyposażenia. Nosiłyśmy chusty na głowie a siostra miala wygląd Romki. Śpiewałyśmy jakaś pieśń z jeszcze jedną dziewczynką. Chcialam z nią jeszcze poćwiczyć na balkonie ale matką i siostra były na mnie złe, coś ze nie mogę się pokazywać. Wkurzyłam się i zaczęłam głośno śpiewać. Tym bardziej krzyczały i chciały mnimnie wciągnąć do środka więc skoczyłam z balkonu i zaczęłam latać między czubkami drzew i było super.
Dluga podróż samochodem. Po niej dostałam pracę w jakiejś niby bibliotece. Szefowa była wysoką blondynką i wkurzała się na mnie. Nie rozumiałam do końca co mam robić. Nie byłam w stanie się skupić i wkurzało mnie to. Wszystko było jeszcze nie całkiem doorganizowane. Nie mogłam zrozumieć dlaczego ta biblioteka jest taka mała. W końcu wbiegło mnóstwo dzieci i okazało się że to ma być coś w rodzaju świetlicy. Nie podobało mi się to. Nie chciałam pilnować dzieci. Jedenchłopczyk się przewrócił na schodach więc mu pomogłam, pogadaliśmy i bardzo go polubiłam. Potem znów więcej jazdy samochodem tym razem po ciemności. Coś się walało po drodze. Raz wysiadłam zastanawiając się czy skrecić w prawo i uderzył mnie realizm odczuć, zapach powietrza, nierówności asfaltu i dostalam takiej zwiechy co ja tu robie, że aż się przebudziłam.
Dluga podróż samochodem. Po niej dostałam pracę w jakiejś niby bibliotece. Szefowa była wysoką blondynką i wkurzała się na mnie. Nie rozumiałam do końca co mam robić. Nie byłam w stanie się skupić i wkurzało mnie to. Wszystko było jeszcze nie całkiem doorganizowane. Nie mogłam zrozumieć dlaczego ta biblioteka jest taka mała. W końcu wbiegło mnóstwo dzieci i okazało się że to ma być coś w rodzaju świetlicy. Nie podobało mi się to. Nie chciałam pilnować dzieci. Jedenchłopczyk się przewrócił na schodach więc mu pomogłam, pogadaliśmy i bardzo go polubiłam. Potem znów więcej jazdy samochodem tym razem po ciemności. Coś się walało po drodze. Raz wysiadłam zastanawiając się czy skrecić w prawo i uderzył mnie realizm odczuć, zapach powietrza, nierówności asfaltu i dostalam takiej zwiechy co ja tu robie, że aż się przebudziłam.





