09-09-2022, 13:22
Leżałem w łóżku. Nade mną unosiła się zmora. Po chwili zastanowienia wstałem z łóżka. Jakoś rozciągnąłem tą zmorę i odepchnąłem ją od siebie. Wyszedłem z pokoju i poszedłem do pokoju siostry. Tutaj zrobiło się jasno. Tylko kotka siedziała na biurku. Postanowiłem, że przeniknę przez szybę okna. Najpierw przeszły nogi i tak usiadłem na parapecie. Usłyszałem, że do mieszkania wchodzi mama. Zsunąłem się w dół do ogródka. Byłem cały obklejony od płynnego szkła. Pobiegłem przed siebie. Mama mnie chyba wołała i cofnęło mnie do łóżka. Obudziłem się wtedy.





