09-12-2010, 15:59
Moje obawy się spełniły...niestety.
Gdy zaprzestałam działań dotyczących LDków, kompletnie, przestałam o nich nawet myśleć, pamięć do snów powoli zaczęła wracać, nawet z przedostatniej nocy pamiętałam CALUSIEŃKI sen sekunda po sekundzie. Niewiem o co came on?! Ale nie chcę przecież z tego zrezygnować, masakra, możecie mi coś doradzić?
Gdy zaprzestałam działań dotyczących LDków, kompletnie, przestałam o nich nawet myśleć, pamięć do snów powoli zaczęła wracać, nawet z przedostatniej nocy pamiętałam CALUSIEŃKI sen sekunda po sekundzie. Niewiem o co came on?! Ale nie chcę przecież z tego zrezygnować, masakra, możecie mi coś doradzić?
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.





