13-06-2022, 21:05
Ja bym powiedział, że dobro i zło są obiektywne, choć ludzie mają różną zdolność do rozpoznawania tych wartości. Moralność wymaga wiedzy i doświadczenia. Dla złodzieja ze slumsów służby porządkowe to wrogie narzędzie ucisku, bicie Policji to samo dobro. Podobnie cnotą dla nich jest rozbój na bogatym bananie, żeby nakarmić swoje dzieci. Inny przykład to ludzie nie mający żadnej styczności z naturą, uważający, że bocian usuwający swoje pisklęta z gniazda to zło wymagające potępienia. Nie można jednak powiedzieć, że dla nich dobro i zło to coś zupełnie innego niż nasze dobro i zło, że ich reakcje chemiczne są inne od naszych. To kwestia ich społecznego uwarunkowania zawężającego poznanie. Gdyby mieli możliwość poznania, rozumieli by swoje czyny inaczej, bliżej normatywnej moralności.
Oczywiście cały ten wywód nie może odnosić się do fantazji istnienia innej rasy, w której mordowanie i zadawanie cierpienia wyzwala uczucie pogody ducha i spełnienia
Oczywiście cały ten wywód nie może odnosić się do fantazji istnienia innej rasy, w której mordowanie i zadawanie cierpienia wyzwala uczucie pogody ducha i spełnienia





