10-06-2022, 15:15
Na trawniku stały dwa łóżka. Na jednym ja leżałem, a na drugim ktoś z jakiegoś forum. Na trzecim piętrze ktoś wyszedł na balkon. Też był z tego forum. Upiekł ciasto bezglutenowe. Kawałki ciasta zrzucał na trawnik. Część trafiła na łóżka. Zjadłem dwa kawałki. Było dobre. Reszta większych kawałków i mniejszych okruszków poleciała na wietrze i wpadła w trawę.
Jeszcze pamiętam, że porozumiewałem się telepatycznie z jakąś dziewczyną.
Jeszcze pamiętam, że porozumiewałem się telepatycznie z jakąś dziewczyną.





