19-04-2022, 13:23
Przyszło do mnie dużo osób z jakiejś okazji. Pamiętam, że kilka razy budziłem się i wracałem do tego samego snu. Pokój był ze starymi meblami. Na laptopie miałem otworzone coś podobnego do arkusza kalkulacyjnego. Były w nim jakieś podpisy i hasło do czegoś. Chciałem to przeczytać, ale nawet do góry nogami nie dało się tego odczytać. Potem laptop, gdzieś się zapodział. Miałem w szafie dużo ciekawych rzeczy do przeglądania, między innymi gazety CD-Action, które były nie tylko o grach. Ciocia właśnie przyniosła mi nowy numer, bardzo gruby. Tymczasem znalazłem jakieś dwa paski papieru w bardzo dziwny wzór, które błyszczały. Pokazywałem to wszystkim. Wróciłem się do tych gazet i już miałem je zacząć przeglądać, gdy zjawił się ktoś kto wszystko mi ruszał i przeszkadzał. Nawet płyty CD z muzyką przestawiał. Włączył jedną płytę z tytułem "Vanilla coś tam", ale wyłączyłem, bo mnie zdenerwował. Krzyknąłem, aby wszyscy wyszli z pokoju, no i wyszli. Otworzyłem drugą szafkę. Znalazłem w niej stare dyskietki. Byłem bardzo nimi zdziwiony. Poszedłem na drugi koniec pokoju. Na półce obok drzwi leżała piękna szklana kulka o kolorze niebiesko zielonym. Za chwilę znalazłem ich więcej. Wziąłem też kilka miętowych gum do żucia, które tam były. W ogóle wszędzie znajdywałem, różne dziwne rzeczy. Poszedłem do pokoju siostry. Siedziało tam kilka osób. Powiedziałem im, że znalazłem stare dyskietki. "My tu mamy seans", powiedział jeden z nich. Chodziło mu o grubą książkę, którą czytał. W tytule było "Celestial". Na okładce była małpa i jeszcze jakieś inne rzeczy. Chciałem to przejrzeć. Znalazłem tam karty z opisami. Był tam też słownik pojęć kosmicznych. Wstałem od książki. Ktoś powiedział, że znajdujemy się w tak zwanej "starej rzeczywistości" i może moglibyśmy z niej wyjść czy coś. Rzuciłem znalezione kulki i telekinetycznie poruszałem w powietrzu. Jeden z nich powiedział, że my wszyscy o tym wiemy i tak potrafimy. Spytałem się ich czy ta stara rzeczywistość to sen, czy znajdujemy się we śnie. Najpierw zaprzeczał, a potem powiedział coś czego nie zrozumiałem. Sen się jakby skończył i przeniosło mnie do drugiej części. Była mama i siostra. W dużym pokoju próbowałem włączyć jakąś muzykę. Widziałem, że po środku pokoju leżał ktoś zawinięty w czarną folię, ale to ignorowałem. Mama z moją siostrą odwijały folię. Powiedziały "ciekawe kto to tu leży". Byłem pewien, że to ktoś martwy. Gdy odwinęły, zobaczyłem, że to ja. Nie wiedziałem co zrobić, chciałem uciec, ale się zatrzymałem. Ten trochę starszy ja wstał i podszedł do mnie. Coś mówił, ale nie wiedziałem o co mu chodziło. Poszedł do dużego pokoju coś robić, może też chciał włączyć jakąś muzykę.





