13-04-2022, 13:33
Idę z kimś w jakimś magazynie. Tam są dwa połączone ze sobą pomieszczenia. Były całe zajęte przez suche poruszające się powoli pnącza jakiejś rośliny. Idziemy bez butów. W drugim pomieszczeniu coś zaczyna się dziać z tym kimś z kim tam wszedłem. Ta roślina jakoś zaczyna na niego oddziaływać. Nie mogę mu już pomóc i wybiegam na zewnątrz. Słyszę jakieś dziwne dźwięki. Wiem, że zamienił się w zombi. Brama jest zamknięta, ale poruszam się wzdłuż płotu po lewej stronie i tam znajduję przejście. Kieruję się na prawą stronę do ulicy. Jest mróz, a ja biegnę bez butów i kurtki.





