05-04-2022, 17:09
Pamiętam, że wcześniej coś się działo na trawniku, chyba zasadzałem jakieś roślinki. Teraz patrzyłem przez okno. Trawnik wydawał się większy niż normalnie. Przyszedł kolega Damian. Paliłem dwa papierosy. Jak wciągałem dym to szumiało i piszczało mi w uszach. Dałem jednego papierosa koledze. Pośmialiśmy się. Powiedziałem, że jak pierwszy raz zapaliłem, to poczułem się szerszy (?). Kolega już wychodził. Mówił, że jakie to dziwne, że jak tu przychodził, przyniósł trzy pełne torby, a jak teraz wychodzi to bez niczego. Powiedział cześć, a ja zamknąłem drzwi.





