12-02-2022, 19:39
11-02
Mój duchowy mentor zachwala technikę szumnie określaną jako DMT Breathing. Nawet nie wiadomo, na czym opiera się jej działanie, zero naukowych danych. Wkurzyło mnie to, więc oświadczyłam "A ja wykonam WTF Breathing!" I tak też zrobiłam.
Moje sny były nie z tego świata. Znalazłam się na dworze, chciałam się wykąpać. Byłam całkiem nago. Zobaczyli mnie ciemnoskórzy. Niestety, nie ci, których lubię - to byli Arabowie. Boję się ich. Zabrali mnie. Nie miałam w co się ubrać, miałam zarzyganą koszulkę. Znów ważyłam 53 kg tak jak kiedyś, to było straszne. Nie byłam w stanie jeść, a oni nie podawali mi nic do jedzenia, lubili płaskie pupy. Jedynym sposobem było przytyć, żeby przestać im się podobać, ale nie było to możliwe.
Na ulicy ktoś powiedział, że jestem nieczysta, odkąd zmieniłam imię. Przewieziono mnie autem do sex clubu. Podrzucono mi kopertę z brązowego papieru z elektronicznym nośnikiem danych wewnątrz. W moich rzeczach znaleziono pornografię z kategorii naisha, było to nielegalne. Za samo jej posiadanie była kara. Potem się obudziłam. Nie doszło do gwałtu, ale przez cały sen czułam się okropnie. Byłam wyczerpana. Obudziłam się o 5.15.
Zasnęłam. Tym razem natknęłam się w gazecie na artykuł o 18-letniej youtuberce. Zaimponowała mi swoją wiedzą i doświadczeniem, ale nie pamiętam dokładnie, co to było. W tekście nazwano ją "azystentką". Poszłam z nią gdzieś i jeszcze z kimś. Jechałyśmy windą kilkanaście pięter. Gdzieś wysoko autyści mieli terapię indywidualną. Kobieta i mężczyzna w wieku ok. 23-25 lat. Sprawiali wrażenie pogodnych, o nieco obniżonym intelekcie. Terapeutka miała ponad 50 lat.
Pierwszy w gabinecie pojawił się autysta. Dostawał jedzenie wyłącznie za poprawnie wykonane zadania, np. mały kawałek pizzy. Jednym z nich było turlanie się po materacu w określony sposób.
Słyszałam rozmowę na mój temat. Określono mnie jako "odklejoną", ale też trochę podobną do wspomnianych wcześniej młodych dorosłych. Autystka ukazała mi się też pod koniec snu. Miała długie ciemne włosy i w ramach terapii wykonała głęboki backbend. To było super!
Po ostatecznym przebudzeniu ok. 8.00 czułam się, jakbym przedtem płakała bardzo długo. A wcale tak długo nie płakałam poprzedniego dnia.
Pamiętam, że byłam też na sennym bazarze. Widziałam shorty jeansowe, które bardziej jednak przypominały stringi niż spodnie.
12-02
Przebudzenie o 6.25. Przeleżałam 40 minut w wibracyjnym stanie. Wyjście słabej jakości, słabe dostrojenie, po sekundzie cofnęło mnie do ciała.
Śniłam o szynce, która leżała 2 dni poza lodówką. Zastanawiałam się, czy jeszcze nadaje się do jedzenia. Sprawdzałam, czy jest śliska. Producent na etykiecie ostrzegał, że może śmierdzieć, dopóki zewnętrzna osłona nie wyschnie.
Mój duchowy mentor zachwala technikę szumnie określaną jako DMT Breathing. Nawet nie wiadomo, na czym opiera się jej działanie, zero naukowych danych. Wkurzyło mnie to, więc oświadczyłam "A ja wykonam WTF Breathing!" I tak też zrobiłam.
Moje sny były nie z tego świata. Znalazłam się na dworze, chciałam się wykąpać. Byłam całkiem nago. Zobaczyli mnie ciemnoskórzy. Niestety, nie ci, których lubię - to byli Arabowie. Boję się ich. Zabrali mnie. Nie miałam w co się ubrać, miałam zarzyganą koszulkę. Znów ważyłam 53 kg tak jak kiedyś, to było straszne. Nie byłam w stanie jeść, a oni nie podawali mi nic do jedzenia, lubili płaskie pupy. Jedynym sposobem było przytyć, żeby przestać im się podobać, ale nie było to możliwe.
Na ulicy ktoś powiedział, że jestem nieczysta, odkąd zmieniłam imię. Przewieziono mnie autem do sex clubu. Podrzucono mi kopertę z brązowego papieru z elektronicznym nośnikiem danych wewnątrz. W moich rzeczach znaleziono pornografię z kategorii naisha, było to nielegalne. Za samo jej posiadanie była kara. Potem się obudziłam. Nie doszło do gwałtu, ale przez cały sen czułam się okropnie. Byłam wyczerpana. Obudziłam się o 5.15.
Zasnęłam. Tym razem natknęłam się w gazecie na artykuł o 18-letniej youtuberce. Zaimponowała mi swoją wiedzą i doświadczeniem, ale nie pamiętam dokładnie, co to było. W tekście nazwano ją "azystentką". Poszłam z nią gdzieś i jeszcze z kimś. Jechałyśmy windą kilkanaście pięter. Gdzieś wysoko autyści mieli terapię indywidualną. Kobieta i mężczyzna w wieku ok. 23-25 lat. Sprawiali wrażenie pogodnych, o nieco obniżonym intelekcie. Terapeutka miała ponad 50 lat.
Pierwszy w gabinecie pojawił się autysta. Dostawał jedzenie wyłącznie za poprawnie wykonane zadania, np. mały kawałek pizzy. Jednym z nich było turlanie się po materacu w określony sposób.
Słyszałam rozmowę na mój temat. Określono mnie jako "odklejoną", ale też trochę podobną do wspomnianych wcześniej młodych dorosłych. Autystka ukazała mi się też pod koniec snu. Miała długie ciemne włosy i w ramach terapii wykonała głęboki backbend. To było super!
Po ostatecznym przebudzeniu ok. 8.00 czułam się, jakbym przedtem płakała bardzo długo. A wcale tak długo nie płakałam poprzedniego dnia.
Pamiętam, że byłam też na sennym bazarze. Widziałam shorty jeansowe, które bardziej jednak przypominały stringi niż spodnie.
12-02
Przebudzenie o 6.25. Przeleżałam 40 minut w wibracyjnym stanie. Wyjście słabej jakości, słabe dostrojenie, po sekundzie cofnęło mnie do ciała.
Śniłam o szynce, która leżała 2 dni poza lodówką. Zastanawiałam się, czy jeszcze nadaje się do jedzenia. Sprawdzałam, czy jest śliska. Producent na etykiecie ostrzegał, że może śmierdzieć, dopóki zewnętrzna osłona nie wyschnie.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





