09-02-2022, 21:13
Zakopało mi ten temat 
Ciemność jest dość popularnym motywem w LD uzyskanym szybko po zaśnięciu lub w trakcie WILDa. Obrazy senne nie mają okazji się w tak krótkim czasie wykreować, więc sen zasłania to fabularnie ciemnością nocy, lub niemożnością otwarcia powiek. Sen od tego momentu potrafi rozjaśnić się automatycznie, natomiast u wielu śniących odzyskanie kontroli snu prowokuje odruch wpływania na to hamująco. Działa to na zasadzie poczucia wpływu na sen i lęku przed niezdolnością do kontroli snu. Możesz to sobie porównać do próby zasypiania na siłę - wielu ludzi zupełnie traci zdolność sprawnego zasypiania, kiedy zdaje sobie sprawę, że musi zasnąć szybciej i starają się przywołać sen za pomocą woli. Zarówno w przypadku autoindukowanej bezsennośći jak i zatrzymania postępu kontroli snu - trzeba tą próbę kontroli puścić, pozwolić działać podświadomości. Pod względem praktycznym najlepszym sposobem na to wydaje mi się cierpliwe oczekiwanie na akomodację wzroku do ciemności, bo o to najłatwiej było by w ciemności w prawdziwym życiu. Żeby jednak nie koncentrować się uporczywie na oczekiwaniu polecam zająć się działającym zmysłem dotyku i słuchu. Nawet nie zauważysz, kiedy będzie otaczało cię światło dzienne.

Ciemność jest dość popularnym motywem w LD uzyskanym szybko po zaśnięciu lub w trakcie WILDa. Obrazy senne nie mają okazji się w tak krótkim czasie wykreować, więc sen zasłania to fabularnie ciemnością nocy, lub niemożnością otwarcia powiek. Sen od tego momentu potrafi rozjaśnić się automatycznie, natomiast u wielu śniących odzyskanie kontroli snu prowokuje odruch wpływania na to hamująco. Działa to na zasadzie poczucia wpływu na sen i lęku przed niezdolnością do kontroli snu. Możesz to sobie porównać do próby zasypiania na siłę - wielu ludzi zupełnie traci zdolność sprawnego zasypiania, kiedy zdaje sobie sprawę, że musi zasnąć szybciej i starają się przywołać sen za pomocą woli. Zarówno w przypadku autoindukowanej bezsennośći jak i zatrzymania postępu kontroli snu - trzeba tą próbę kontroli puścić, pozwolić działać podświadomości. Pod względem praktycznym najlepszym sposobem na to wydaje mi się cierpliwe oczekiwanie na akomodację wzroku do ciemności, bo o to najłatwiej było by w ciemności w prawdziwym życiu. Żeby jednak nie koncentrować się uporczywie na oczekiwaniu polecam zająć się działającym zmysłem dotyku i słuchu. Nawet nie zauważysz, kiedy będzie otaczało cię światło dzienne.





