15-11-2021, 23:26
13 listopada 2021
Koncert na sali gimnastycznej.
Występowałam na scenie. Ktoś śpiewał za mnie, a ja nawet nie znałam tekstu, by móc chociaż ruszać ustami adekwatnie do podłożonego głosu.
Po mojej lewej stronie miałam postać kiwającą się tył-przód, a po prawej - kogoś trzymającego dość sporą zabawkę, jakąś lalę chyba, a może misia?
Gdy występ się skończył, udałam się do łazienki. Można było korzystać tylko z dwóch toalet przy sali, dalej korytarz był zagrodzony, wstęp wzbroniony dla uczestników imprezy. Nie wolno było rozłazić się po szkole. Pierwszy sedes był zapchany. Weszłam do kabiny obok, a tam zaawansowana niemiecka technologia, nowoczesny ustęp. Ucieszyło mnie to.
15 listopada 2021
Badano mnie.
Oglądały mnie dwie panie. W pobliżu przebywało też 3-letnie dziecko, by było widać jak zareaguję na nie. Nie okazywałam mu zainteresowania.
- To niemożliwe żeby to był autyzm.
Rozebrałam się do naga, jakby w zwolnionym tempie. Wahałam się, czy majtki, stanik i skarpetki też zdjąć, ale zrobiłam to.
- To nie autyzm, nie przy tak niskim stopniu starzenia się skóry - stwierdzono.
- Nigdy nie widziałam kogoś równie dokładnego - dodała druga baba, gdy starannie przewlekałam ciuchy na właściwą stronę rozbierając się.
Czekało mnie jeszcze badanie ginekologiczne - czyli wsadzanie palców w cipe.
Koncert na sali gimnastycznej.
Występowałam na scenie. Ktoś śpiewał za mnie, a ja nawet nie znałam tekstu, by móc chociaż ruszać ustami adekwatnie do podłożonego głosu.
Po mojej lewej stronie miałam postać kiwającą się tył-przód, a po prawej - kogoś trzymającego dość sporą zabawkę, jakąś lalę chyba, a może misia?
Gdy występ się skończył, udałam się do łazienki. Można było korzystać tylko z dwóch toalet przy sali, dalej korytarz był zagrodzony, wstęp wzbroniony dla uczestników imprezy. Nie wolno było rozłazić się po szkole. Pierwszy sedes był zapchany. Weszłam do kabiny obok, a tam zaawansowana niemiecka technologia, nowoczesny ustęp. Ucieszyło mnie to.
15 listopada 2021
Badano mnie.
Oglądały mnie dwie panie. W pobliżu przebywało też 3-letnie dziecko, by było widać jak zareaguję na nie. Nie okazywałam mu zainteresowania.
- To niemożliwe żeby to był autyzm.
Rozebrałam się do naga, jakby w zwolnionym tempie. Wahałam się, czy majtki, stanik i skarpetki też zdjąć, ale zrobiłam to.
- To nie autyzm, nie przy tak niskim stopniu starzenia się skóry - stwierdzono.
- Nigdy nie widziałam kogoś równie dokładnego - dodała druga baba, gdy starannie przewlekałam ciuchy na właściwą stronę rozbierając się.
Czekało mnie jeszcze badanie ginekologiczne - czyli wsadzanie palców w cipe.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





