27-10-2021, 17:53
Mieszkałam w jakimś domu z tarasem. Pod tarasem stało ogromne akwarium służące za basen. Z domu wyszedł Keano Reeves i pogadaliśmy chwilę. Trochę tak jakby mnie ze smutkiem opierniczał. Moczyłam nogi w tym akwarium, woda była średnio czysta.
Kolejny duży niewykończony dom. Miałam się do niego wprowadzić z niby mężem. Bawiłam się jakimś narzędziem i wybuchło tysiącem małych metalowych części prosto w moją twarz. Chwyciłam wielki magnes i starałam się to wyciągnąć. Przedziwne uczucie. Na chwilę wyszłam przed drzwi. Zrobiło się ciemno. Rozmawiałam z sąsiadką. Razem z nią i kilkoma osobami zeszliśmy do piwnicy. Tam pojawili się jacyś strażnicy, korytarz zrobił się ogromny i ciemny. Strażnicy zaprowadzili nas do jakichś drzwi, po czym wepchnięto mnie za nie A inni poszli dalej. Za drzwiami było dziwne pomieszczenie. Niby wypłytkowana łazienka, ale coś czaiło się w ciemnych rogach. Zobaczyłam zarysy półnagich ludzi. Odwróciłam się przodem do drzwi i zaczęłam się cofać. Nagle wpadłam do ogromnego, ciemnego zbiornika z wodą. Chciałam wypłynąć ale nie mogłam. Ciagle myślałam czy to sen czy naprawdę zaraz umrę. Straszna ciemność, strach i desperacja. Nagle jakbym uświadomiła sobie, że nie mogę tu utonąć w tej ciemności i stałam znów na początku płytek przy zbiorniku z wodą. Tym razem po lewej było jakieś przejście. Sylwetki w tle kusiły żebym została się zabawić, ale chciałam tylko pobiec szukać reszty. Odnalazłam każdego znajomego. Obudziłam i pobiegłam do wyjścia. Słychać było syrenę policyjną. Nagle w głowie mialam informację, że w domu jest pełno złych ludzi, ale policja ich wyłapała. Dowodzący policji przyszedł mi powiedzieć, co zrobili komuś znajomemu. W tym momencie się obudziłam.
Wszystko było długie, realne i przerażające i miałam uczucie, że nie mogę z tego wyjść.
Kolejny duży niewykończony dom. Miałam się do niego wprowadzić z niby mężem. Bawiłam się jakimś narzędziem i wybuchło tysiącem małych metalowych części prosto w moją twarz. Chwyciłam wielki magnes i starałam się to wyciągnąć. Przedziwne uczucie. Na chwilę wyszłam przed drzwi. Zrobiło się ciemno. Rozmawiałam z sąsiadką. Razem z nią i kilkoma osobami zeszliśmy do piwnicy. Tam pojawili się jacyś strażnicy, korytarz zrobił się ogromny i ciemny. Strażnicy zaprowadzili nas do jakichś drzwi, po czym wepchnięto mnie za nie A inni poszli dalej. Za drzwiami było dziwne pomieszczenie. Niby wypłytkowana łazienka, ale coś czaiło się w ciemnych rogach. Zobaczyłam zarysy półnagich ludzi. Odwróciłam się przodem do drzwi i zaczęłam się cofać. Nagle wpadłam do ogromnego, ciemnego zbiornika z wodą. Chciałam wypłynąć ale nie mogłam. Ciagle myślałam czy to sen czy naprawdę zaraz umrę. Straszna ciemność, strach i desperacja. Nagle jakbym uświadomiła sobie, że nie mogę tu utonąć w tej ciemności i stałam znów na początku płytek przy zbiorniku z wodą. Tym razem po lewej było jakieś przejście. Sylwetki w tle kusiły żebym została się zabawić, ale chciałam tylko pobiec szukać reszty. Odnalazłam każdego znajomego. Obudziłam i pobiegłam do wyjścia. Słychać było syrenę policyjną. Nagle w głowie mialam informację, że w domu jest pełno złych ludzi, ale policja ich wyłapała. Dowodzący policji przyszedł mi powiedzieć, co zrobili komuś znajomemu. W tym momencie się obudziłam.
Wszystko było długie, realne i przerażające i miałam uczucie, że nie mogę z tego wyjść.





