22-10-2021, 14:59
Na dworze przy lesie, składałem znaleziony teleskop. Przyszedł jakiś starszy pan i pokazał, gdzie jest druga część. Złożyłem i teleskop zamienił się w coś jakby tunel. Wszedłem tam. Zjawiły się jakieś "przyjazne zwierzaki". Poczułem strach i uciekałem tym tunelem do tyłu. Po drodze napotykałem dużo pająków. Wyszedłem na jakiś korytarz. Jakaś pani wychodziła drzwiami. Też chciałem iść przez drzwi, ale nie mogłem, bo miałem zablokowane nogi i się obudziłem.





