16-10-2021, 13:57
W Ziemię miała uderzyć za kilka dni wielka asteroida.
Środek snu. Jadę z dwoma osobami windą. Potem przechodzę takim ciemnym zakręcającym w lewo podziemnym tunelem, jakby piwnicznym, ale nie wiem czym było to miejsce. Wychodzę na most zamkowy. Jakąś dziewczynę (księżniczkę?) z magicznymi zdolnościami porwała zła czarownica rzucająca kulami energii/ognia. Znalazłem się wyżej, obok tej czarownicy, i obserwuję sytuację z boku. Ten kto ze mną był ma zabrać z powrotem tą księżniczkę. Zeskakuje w dół daleko w drzewa lub nisko w krzaki i skacze do góry na mur. Wyciąga dziewczynę za rękę. Kilka razy to się powtarza. Wracam sam tym samym tunelem.
Szukam z kimś swojej klasy. To miała być sala od matematyki. Najpierw natrafiamy na inną klasę i wychodzimy. Znajdujemy dalej tą salę od matematyki i jeszcze od czegoś. Wchodzimy. Jest lekcja. Mam uczucie, że wszyscy z tej sali to jakiegoś rodzaju zbiór mojej podświadomości. Wychodzę po coś na korytarz. Oni krzyczą, abym nie szedł. Tam jest obcy/wampirzyca. Prawie mnie złapała. Wracam się do klasy i wszystko jest w porządku.
Środek snu. Jadę z dwoma osobami windą. Potem przechodzę takim ciemnym zakręcającym w lewo podziemnym tunelem, jakby piwnicznym, ale nie wiem czym było to miejsce. Wychodzę na most zamkowy. Jakąś dziewczynę (księżniczkę?) z magicznymi zdolnościami porwała zła czarownica rzucająca kulami energii/ognia. Znalazłem się wyżej, obok tej czarownicy, i obserwuję sytuację z boku. Ten kto ze mną był ma zabrać z powrotem tą księżniczkę. Zeskakuje w dół daleko w drzewa lub nisko w krzaki i skacze do góry na mur. Wyciąga dziewczynę za rękę. Kilka razy to się powtarza. Wracam sam tym samym tunelem.
Szukam z kimś swojej klasy. To miała być sala od matematyki. Najpierw natrafiamy na inną klasę i wychodzimy. Znajdujemy dalej tą salę od matematyki i jeszcze od czegoś. Wchodzimy. Jest lekcja. Mam uczucie, że wszyscy z tej sali to jakiegoś rodzaju zbiór mojej podświadomości. Wychodzę po coś na korytarz. Oni krzyczą, abym nie szedł. Tam jest obcy/wampirzyca. Prawie mnie złapała. Wracam się do klasy i wszystko jest w porządku.





