24-09-2021, 20:33
Wrześniowe odpały Isabeli
Mój umysł był niegdyś zakładnikiem świata neurotypoli
Kupiłam wolność za cenę, która bardzo boli
Teraz stoję prosto, przepełnia mnie nadzieja i siła,
Ale wtedy najchętniej bym się powiesiła.
I znowu stoję, lecz teraz nad inną przepaścią
Blizny przeszłości zaleczyłam specjalną maścią
Przekonałam się dziś, do czego to doprowadziło
Tym, którzy nie wierzyli, teraz głupio się zrobiło.
Obsesyjne pasje, izolacja od otoczenia,
Pusty wyraz twarzy, który nigdy się nie zmienia.
Wrażliwe zmysły i przywiązanie do rutyny
To tylko zwykłe cechy w spektrum dziewczyny.
Mówiłam, że kryzys tożsamości zniszczy wszystko
Od wczoraj oficjalnie jestem już autystką
Przeznaczenie albo przypadek, kto odgadnie tera,
Czemu los mi zesłał diagnozę zespołu Aspergera.
Nie, że tego chciałam i dążyłam do takiego celu
Niechcący wywołałam pożar w burdelu
Co mogłam zyskać, to naturze wyrwałam siłą
Wszystko mnie wzmocni, jeśli mnie nie zabiło.
Co czeka mnie i Pustkowiczów? Boje nieustanne
Mówią o nofapie, po czym napełniają spermą wannę
Nie chcę żyć zgodnie z twą wizją i dążyć do wyzdrowienia
Wolę razem z kolegami tkwić w otchłani spie*dolenia.
I jeszcze jedno pamiętaj, kochany
Definicja grzechu to akt świadomie dokonany.
Na terapię mnie siłą ciągniesz swoją ręką brudną
Lekarzu, lecz się sam - to tak zapamiętać trudno?
Są rzeczy, przed którymi srogo się buntuję
I rzeczy, pod którymi nigdy się nie podpisuję
Mam coś, czego się trzymam w chwilach zwątpienia
Pozwala mi to znieść wszelkie niepowodzenia.
To zabawne, jak pryska iluzja stabilności
Od przypadków po zjawiska, wzrost świadomości,
Tylko czujnie nadaję mej złości kierunek biegu
Podpisuję się spermą pożyczoną od kolegów.
Mój umysł był niegdyś zakładnikiem świata neurotypoli
Kupiłam wolność za cenę, która bardzo boli
Teraz stoję prosto, przepełnia mnie nadzieja i siła,
Ale wtedy najchętniej bym się powiesiła.
I znowu stoję, lecz teraz nad inną przepaścią
Blizny przeszłości zaleczyłam specjalną maścią
Przekonałam się dziś, do czego to doprowadziło
Tym, którzy nie wierzyli, teraz głupio się zrobiło.
Obsesyjne pasje, izolacja od otoczenia,
Pusty wyraz twarzy, który nigdy się nie zmienia.
Wrażliwe zmysły i przywiązanie do rutyny
To tylko zwykłe cechy w spektrum dziewczyny.
Mówiłam, że kryzys tożsamości zniszczy wszystko
Od wczoraj oficjalnie jestem już autystką
Przeznaczenie albo przypadek, kto odgadnie tera,
Czemu los mi zesłał diagnozę zespołu Aspergera.
Nie, że tego chciałam i dążyłam do takiego celu
Niechcący wywołałam pożar w burdelu
Co mogłam zyskać, to naturze wyrwałam siłą
Wszystko mnie wzmocni, jeśli mnie nie zabiło.
Co czeka mnie i Pustkowiczów? Boje nieustanne
Mówią o nofapie, po czym napełniają spermą wannę
Nie chcę żyć zgodnie z twą wizją i dążyć do wyzdrowienia
Wolę razem z kolegami tkwić w otchłani spie*dolenia.
I jeszcze jedno pamiętaj, kochany
Definicja grzechu to akt świadomie dokonany.
Na terapię mnie siłą ciągniesz swoją ręką brudną
Lekarzu, lecz się sam - to tak zapamiętać trudno?
Są rzeczy, przed którymi srogo się buntuję
I rzeczy, pod którymi nigdy się nie podpisuję
Mam coś, czego się trzymam w chwilach zwątpienia
Pozwala mi to znieść wszelkie niepowodzenia.
To zabawne, jak pryska iluzja stabilności
Od przypadków po zjawiska, wzrost świadomości,
Tylko czujnie nadaję mej złości kierunek biegu
Podpisuję się spermą pożyczoną od kolegów.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





