31-08-2021, 07:47
Ja dzisiaj pomyślałem, że przywołam sobie świętego Mikołaja, przyleciał na czerwonych saniach z dwoma białymi reniferami które go ciągły, wbiłem na "poklad" I odlecieliśmy. Dawno się tak nie cieszyłem, jak dziecko
otwieranie prezentow I patrzenie co jest w środku, przywoływanie różnych ogromnych zwierząt, ja się pokusiłem na anakonde, byka, smoka który był tak ogromny ze nie mogłem uwierzyć, no i oczywiście wskoczyłem mu na gdzbiet I w drogę
ale Mikołaj dzisiaj przebił wszystko, polecam.
otwieranie prezentow I patrzenie co jest w środku, przywoływanie różnych ogromnych zwierząt, ja się pokusiłem na anakonde, byka, smoka który był tak ogromny ze nie mogłem uwierzyć, no i oczywiście wskoczyłem mu na gdzbiet I w drogę
ale Mikołaj dzisiaj przebił wszystko, polecam.





