26-08-2021, 22:30
Też nie rozumiem. Nikt tutaj nie chce być złośliwy, ludzie starają się doradzić / pomóc, bo problem wygląda w istocie na poważny. Psycholodzy i psychiatrzy pomagają ludziom przy znacznie bardziej "błahych" problemach, a to, co opisałeś/aś w tym temacie brzmi jak absolutny czerwony alert który wymaga jak najszybszego zgłoszenia się do specjalisty. Życie się ma tylko jedno i lepiej zrobić to wcześniej niż później, a samotne radzenie sobie z depresją może być zbyt ciężkie o ile w ogóle możliwe.
Chyba, że wszystkie te opisy są mocno podkoloryzowane ("koloryzowanie" depresji głupio brzmi, ale wiadomo o co chodzi) i to tak naprawdę zwykły dołek z powodu owej osoby ze zdjęcia, na której się tak tutaj skupiasz. Ale jeśli wszystko co napisałeś/aś faktycznie tak odczuwasz, to szukanie pomocy u specjalisty jest jedyną i najlepszą radą jaką możesz tutaj otrzymać
Chyba, że wszystkie te opisy są mocno podkoloryzowane ("koloryzowanie" depresji głupio brzmi, ale wiadomo o co chodzi) i to tak naprawdę zwykły dołek z powodu owej osoby ze zdjęcia, na której się tak tutaj skupiasz. Ale jeśli wszystko co napisałeś/aś faktycznie tak odczuwasz, to szukanie pomocy u specjalisty jest jedyną i najlepszą radą jaką możesz tutaj otrzymać





