21-08-2021, 09:52
Gonił mnie jakiś gang uzbrojonych ludzi. Ukryłem się w jakimś domu. Były dwa wejścia. Kobieta tam mieszkająca chciała mnie zatrzymać zanim tamci przybędą. Udało mi się stamtąd wyplątać. Wyszedłem drugim wyjściem. Biegłem polami, łąkami. Wszędzie byli uzbrojeni ludzie. Skryłem się w jakimś pomieszczeniu. Dziewczyna z czarnymi włosami oparła się o ścianę i zniknęła. Też tak zrobiłem. W ścianie otworzyło się przejście i wciągnęło mnie na drugą stronę. Unosiłem się w powietrzu. Ktoś tam mnie gonił, ale uciekłem. To był tunel. Tam wszyscy umieli się tak unosić w powietrzu. Zapytałem się pani, która akurat tam weszła, jaki mamy rok, a ona na to "taki, że nie ma mięsa". Zapytałem się kogoś innego i odpowiedział, że 2025. Spotkałem jakieś trzy dziewczyny. Pokazywałem im jak się potrafię unosić w powietrzu. Śmiały się ze mnie, bo dla nich było to normalne. Mieliśmy się bawić w berka. Tłumaczyły mi jak w to się bawi. Jedna mi pokazywała, że trzeba zaklaskać jak się kogoś łapie.





