16-08-2021, 13:16
Znowu wyruszyliśmy na polowanie na dinozaura w lesie. Każdy miał ze sobą strzelbę. Było dużo roślinożernych dinozaurów wzdłuż rzeki, ale my poszukiwaliśmy drapieżnego. Wiem, że dużo się tam działo. Potem byłem w jakiejś norze. Jakiś zwierzak dał mi zamek do otworzenia. Miałem dziwny klucz. Gdy go przekręciłem, to się wygiął, ale kłódka się już otworzyła. Później, na zewnątrz, moja strzelba nie chciała strzelać. Dałem ją komuś, aby sprawdził. Okazało się, że nie była załadowana, więc załadował. Zanim mi oddał, strzelił kilka razy do góry, i gdzieś jeszcze. Miało to przyciągnąć dinozaura hałasem.





