12-08-2021, 13:00
We śnie udało mi się wstać z łóżka, choć było ciężko. Wszystko było bardzo realistyczne. Ciemno. Był tam czarny mały pies, odepchnąłem go nogą. Gdy wychodziłem z mieszkania, zaplątałem się w szary długi kabel od telefonu. Jakoś wyszedłem. Słoneczny dzień. Wszystko było zarośnięte, bardziej niż aktualnie, więc pomyślałem, że trafiłem do przyszłości. Z daleka widziałem, że ten pies wybiega z klatki schodowej. Szedłem dalej pod gałęziami. W lewej nodze czułem ciężar. Zaczęło się mi ciężko iść. Za chwilę się obudziłem. Może ten kabel się zerwał i straciłem łączność ze snem?





