04-07-2021, 12:23
Wokół klatek schodowych rozlewałem ocet tworząc linie. Doszedłem do wiatraku w ziemi z brudną wodą. Miałem tam wlać resztę octu.
Przy lesie rosły piękne kwiaty posadzone w kształcie łuków. Chciałem zrobić zdjęcie, ale ciągle ktoś zasłaniał. Jedynie je obejrzałem na ekranie.
Jechałem pociągiem. Miałem kryształową kostkę z wyrzeźbionymi na kilku ściankach napisami w nieznanym języku, a także gołębiem z gałązką w dziobie. Pakowałem tą kostkę w jedwabną chusteczkę. Za oknem poruszającego się pociągu widać było las i duży księżyc na niebie w dzień.
Tworzyłem bariery ochronne przed zombie wokół jakiegoś domu. Trzy razy okrążyłem dom i wracając wszedłem przez drzwi. W środku było więcej miejsca niż mogło się wydawać z zewnątrz. Wznosiłem się na poduszkach z róż.
Przy lesie rosły piękne kwiaty posadzone w kształcie łuków. Chciałem zrobić zdjęcie, ale ciągle ktoś zasłaniał. Jedynie je obejrzałem na ekranie.
Jechałem pociągiem. Miałem kryształową kostkę z wyrzeźbionymi na kilku ściankach napisami w nieznanym języku, a także gołębiem z gałązką w dziobie. Pakowałem tą kostkę w jedwabną chusteczkę. Za oknem poruszającego się pociągu widać było las i duży księżyc na niebie w dzień.
Tworzyłem bariery ochronne przed zombie wokół jakiegoś domu. Trzy razy okrążyłem dom i wracając wszedłem przez drzwi. W środku było więcej miejsca niż mogło się wydawać z zewnątrz. Wznosiłem się na poduszkach z róż.





