26-06-2021, 11:54
Sny Isabeli.rtf
Data: 25 czerwca
Pod koniec REMu naszło mnie przekonanie, że wystarczy odrobina wysiłku, by oderwać kończyny od podłoża i zawisnąć w powietrzu. Wydawało mi się to całkowicie naturalne, zupełnie jak wykonywanie ćwiczenia fizycznego lub podnoszenie czegoś ciężkiego. Nie byłam świadoma, że śnię. Przebywałam w swoim pokoju i czułam się jak na jawie.
Przebudzenie i ponowne uśnięcie po 30+ minutach. Oczekując na sen miałam bardzo przyjemne doznania w ciele fizycznym.
Byłam na dworcu, czekałam na SKM, ale nie przyjechał. Pozbierałam trochę monet z ziemi, co dało mi sporo zacieszu, choć były bardzo brudne. Byłam w 2 restauracjach indyjskich. W jednej z nich otrzymałam 1 zł zniżki. Nie miałam odwagi podejść do grupki dziewcząt z ASD. W końcu jedna z nich sama przyszła do mnie. Była bardzo sympatyczną i dowcipną osobą. Pokazała mi zdjęcie nagrobka ze śmiesznym tekstem o przemijaniu, Widziałam rok urodzenia 20003. Dziewczyna miała trzy siostry, z czego dwie umarły. Ewelina utonęła, a Weronika była na coś chora. Laska wykazywała zadziwiającą pogodę ducha jak po takich przejściach. Udałam się potem do "sralni" - opuszczonego, śmierdzącego miejsca, w którym podróżni załatwiali potrzeby fizjologiczne. Było tam pełno dziur z odchodami.
Data: 26 czerwca
Nie przestrzegałam zasad higieny snu. Pamiętam tylko dotykanie buzi Travelera.
Data: 25 czerwca
Pod koniec REMu naszło mnie przekonanie, że wystarczy odrobina wysiłku, by oderwać kończyny od podłoża i zawisnąć w powietrzu. Wydawało mi się to całkowicie naturalne, zupełnie jak wykonywanie ćwiczenia fizycznego lub podnoszenie czegoś ciężkiego. Nie byłam świadoma, że śnię. Przebywałam w swoim pokoju i czułam się jak na jawie.
Przebudzenie i ponowne uśnięcie po 30+ minutach. Oczekując na sen miałam bardzo przyjemne doznania w ciele fizycznym.
Byłam na dworcu, czekałam na SKM, ale nie przyjechał. Pozbierałam trochę monet z ziemi, co dało mi sporo zacieszu, choć były bardzo brudne. Byłam w 2 restauracjach indyjskich. W jednej z nich otrzymałam 1 zł zniżki. Nie miałam odwagi podejść do grupki dziewcząt z ASD. W końcu jedna z nich sama przyszła do mnie. Była bardzo sympatyczną i dowcipną osobą. Pokazała mi zdjęcie nagrobka ze śmiesznym tekstem o przemijaniu, Widziałam rok urodzenia 20003. Dziewczyna miała trzy siostry, z czego dwie umarły. Ewelina utonęła, a Weronika była na coś chora. Laska wykazywała zadziwiającą pogodę ducha jak po takich przejściach. Udałam się potem do "sralni" - opuszczonego, śmierdzącego miejsca, w którym podróżni załatwiali potrzeby fizjologiczne. Było tam pełno dziur z odchodami.
Data: 26 czerwca
Nie przestrzegałam zasad higieny snu. Pamiętam tylko dotykanie buzi Travelera.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





