08-06-2021, 14:24
8 czerwca 2021
Zaśniecie około 23:15
2:05
Jadę bardzo szybko autem najpierw prowadzę ją później nagle jestem pasażerem, prędkość się zwiększa coraz bardziej nie widzę już drogi ani drzew tylko pęd niebiesko czerwonych pasków.
4:45
Zdecydowałam się na przekłucie uszu w jednym miałam dwa kolczyki w drugim jeden. W uchu co były dwa nie podobał mi się ten wyżej był duży i chamski, zapytałam czy jak go ściągnę od razu to ucho się natychmiast zaleczy, ale podobno już nigdy nie i zostanie dziura. Byłam załamana ludzie mnie pocieszali ze za 3 miesiące zrobię sobie trzeciego i nikt nie będzie tego widział.
6:28
Siedzę w aucie i przypominam sobie że niebawem kuzyn ma 18-tke i wypada mu coś kupić pytam wiec co chce. Mówił o ręcznikach, szczerze mówiąc nie wiem po co mu one ale skoro chciał to pomyślałam że we wtorek pojadę na targ. Czekam tam na wjazd, a kobieta przede mną urwała szlaban po czym uciekła, szukam po targu kogoś żeby to zgłosić.
Podchodzę z mama na stoisko i widzę zestaw 3 ręczników, 2 większe i jeden mniejszy, pytam czy ma jeszcze większe mówi żebym poczekała ale już nie wraca, rozglądam się i widzę jakiś 3 facetów którzy siedzą przy drzewie i jedzą golonkę, są brudni obtłuszczeni i szczerbaci - odwracam wzrok z obrzydzeniem.
Zaśniecie około 23:15
2:05
Jadę bardzo szybko autem najpierw prowadzę ją później nagle jestem pasażerem, prędkość się zwiększa coraz bardziej nie widzę już drogi ani drzew tylko pęd niebiesko czerwonych pasków.
4:45
Zdecydowałam się na przekłucie uszu w jednym miałam dwa kolczyki w drugim jeden. W uchu co były dwa nie podobał mi się ten wyżej był duży i chamski, zapytałam czy jak go ściągnę od razu to ucho się natychmiast zaleczy, ale podobno już nigdy nie i zostanie dziura. Byłam załamana ludzie mnie pocieszali ze za 3 miesiące zrobię sobie trzeciego i nikt nie będzie tego widział.
6:28
Siedzę w aucie i przypominam sobie że niebawem kuzyn ma 18-tke i wypada mu coś kupić pytam wiec co chce. Mówił o ręcznikach, szczerze mówiąc nie wiem po co mu one ale skoro chciał to pomyślałam że we wtorek pojadę na targ. Czekam tam na wjazd, a kobieta przede mną urwała szlaban po czym uciekła, szukam po targu kogoś żeby to zgłosić.
Podchodzę z mama na stoisko i widzę zestaw 3 ręczników, 2 większe i jeden mniejszy, pytam czy ma jeszcze większe mówi żebym poczekała ale już nie wraca, rozglądam się i widzę jakiś 3 facetów którzy siedzą przy drzewie i jedzą golonkę, są brudni obtłuszczeni i szczerbaci - odwracam wzrok z obrzydzeniem.





