24-04-2021, 10:34
Trzeba przyznać, że te relacje, w brudnopisie i dzienniku, mocno pachną borderlinem i osobowością histrioniczną
. W Fight Clubie Tyler Durden nie mógł ścierpieć życia normika i stworzył alternatywną osobowość, wokół której dzieją się same fascynujące rzeczy, której życie to film sensacyjny i komediodramat, która czuje i żyje z całych sił, ale do poziomu groteski. Podobieństwo można zobaczyć u Ciebie co do sposobu, w jaki dążysz do przeżywania negatywnych odczuć i całego weltschmetrzu
. Być może tak często ich doznawałaś wcześniej, że zasymilowałaś je do osobowości jako pozytywne wydarzenia, świadczące o twojej wartości jako osoby wrażliwej i samokrytycznej. Nie stracisz wrażliwości ani krytycyzmu. Nie tylko o myślach samobójczych można pisać wiersze, nie trzeba być cierpiącym, żeby mieć wenę
. Spróbuj np zająć się czymś co zawsze chciałaś umieć/robić, a nie tym, co zawsze czułaś że musisz umieć/chcieć.
. W Fight Clubie Tyler Durden nie mógł ścierpieć życia normika i stworzył alternatywną osobowość, wokół której dzieją się same fascynujące rzeczy, której życie to film sensacyjny i komediodramat, która czuje i żyje z całych sił, ale do poziomu groteski. Podobieństwo można zobaczyć u Ciebie co do sposobu, w jaki dążysz do przeżywania negatywnych odczuć i całego weltschmetrzu
. Być może tak często ich doznawałaś wcześniej, że zasymilowałaś je do osobowości jako pozytywne wydarzenia, świadczące o twojej wartości jako osoby wrażliwej i samokrytycznej. Nie stracisz wrażliwości ani krytycyzmu. Nie tylko o myślach samobójczych można pisać wiersze, nie trzeba być cierpiącym, żeby mieć wenę
. Spróbuj np zająć się czymś co zawsze chciałaś umieć/robić, a nie tym, co zawsze czułaś że musisz umieć/chcieć.





