28-03-2021, 20:19
28 marca 2021
Dużo chodziłam po mieście. Chciałam kupić rękawiczki od ulicznego sprzedawcy, ale gadał jakieś dziwne rzeczy, sprzedał mi jednak coś, w czym też można było schować ręce, by było cieplej. Powiedziałam, że zapłacę 2 funty. Potem chciałam dostać się na klatkę schodową, wystukałam kod chyba ze 6 razy, ale za każdym razem źle. Na klawiszach znajdowały się po 3 cyfry, nie wiedziałam, która jest właściwa. W końcu pokazał się komunikat, że Straż Miejska została powiadomiona o próbie włamania. Postanowiłam otworzyć drzwi za pomocą klucza, który miałam w kieszeni, żeby uciec od powstającego zbiegowiska.
Kiedy już weszłam na klatkę, szłam po schodach i wyłam, tak mi było źle. Potem wlazłam do sklepu bez maseczki (wewnątrz bloku) i miałam to w dupie.
Dowiedziałam się, że moja mama była w ciąży, miałam mieć brata, ale coś poszło nie tak. Zastanawiałam się, jak to możliwe, w tym wieku. Szkoda, że się nie udało, mogłabym go wozić w wózku i udawać, że to moje dziecko, bo jestem już w słusznym wieku.
Opowieść o Smerfie, który nie chciał jeść zupy widelcem. Udał się więc do kuchni po łyżkę, a tam nie dość, że jej nie dostał, to jeszcze za karę kazano mu sprzątać. Smerf był bardzo smutny i musiał potem brać 2 rodzaje antydepresantów (nie pamiętam nazw, ale jedna z nich zawierała "anal").
Dużo chodziłam po mieście. Chciałam kupić rękawiczki od ulicznego sprzedawcy, ale gadał jakieś dziwne rzeczy, sprzedał mi jednak coś, w czym też można było schować ręce, by było cieplej. Powiedziałam, że zapłacę 2 funty. Potem chciałam dostać się na klatkę schodową, wystukałam kod chyba ze 6 razy, ale za każdym razem źle. Na klawiszach znajdowały się po 3 cyfry, nie wiedziałam, która jest właściwa. W końcu pokazał się komunikat, że Straż Miejska została powiadomiona o próbie włamania. Postanowiłam otworzyć drzwi za pomocą klucza, który miałam w kieszeni, żeby uciec od powstającego zbiegowiska.
Kiedy już weszłam na klatkę, szłam po schodach i wyłam, tak mi było źle. Potem wlazłam do sklepu bez maseczki (wewnątrz bloku) i miałam to w dupie.
Dowiedziałam się, że moja mama była w ciąży, miałam mieć brata, ale coś poszło nie tak. Zastanawiałam się, jak to możliwe, w tym wieku. Szkoda, że się nie udało, mogłabym go wozić w wózku i udawać, że to moje dziecko, bo jestem już w słusznym wieku.
Opowieść o Smerfie, który nie chciał jeść zupy widelcem. Udał się więc do kuchni po łyżkę, a tam nie dość, że jej nie dostał, to jeszcze za karę kazano mu sprzątać. Smerf był bardzo smutny i musiał potem brać 2 rodzaje antydepresantów (nie pamiętam nazw, ale jedna z nich zawierała "anal").
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





