27-03-2021, 15:08
27 marca 2021
Podczas snu kurier przywiózł przesyłkę za pobraniem. Paczka była ogromna. Podawałam pojedynczo banknoty i monety. Po każdym podaniu na elektronicznym urządzeniu wyświetlała się kwota, która pozostała do zapłaty, niestety sporo zawyżona. Np. zamiast 20 zł trzeba było zapłacić 30 zł. W rezultacie zamiast 127 zł paczka kosztowała 143 zł. Na koniec mama przekazała kurierowi zamiast gotówki plastikową torebkę z nowymi zabawkami Dragon Ball o wartości 37 zł.
Na mieście ukradłam z jakiegoś stoiska grubą książkę za 90 zł i torebkę cukierków o tej samej wartości. W książce część stron stanowił program telewizji, był tam też jakiś zeskanowany rękopis. Chciałam następnego dnia iść tam i zapłacić, ale rozmyśliłam się.
Na wybrzeżu zamiast piasku były pluszowe fioletowe granulki, w których się zakopałam. Usłyszałam rozmowę na temat jakiejś pary. Wynikało z niej, że dziewczyna płaci chłopakowi 600 zł, on jej 13 tysięcy i oboje są zadowoleni.
Byłam z mamą w jakimś budynku, w którym mogli mieszkać bezdomni ludzie. Pomieszczenia były bardzo wysokie, trzeba było wspinać się po metalowych rurkach na wyższy poziom. Panowała tam bieda i patologiczne klimaty, trzeba było walczyć o podstawowe dobra niezbędne do przeżycia.
Marny kontent snu, ale chociaż pamięć dobra. Kiedy przeczytałam relację Cosmica, miałam ochotę zapaść się pod ziemię.
Muszę uporządkować swoje energie astralne. Jeszcze nie odkryłam, jak to zrobić pod wpływem leku. Czuję się jak coś pogniecionego i kombinuję, jak się rozprostować.
Podczas snu kurier przywiózł przesyłkę za pobraniem. Paczka była ogromna. Podawałam pojedynczo banknoty i monety. Po każdym podaniu na elektronicznym urządzeniu wyświetlała się kwota, która pozostała do zapłaty, niestety sporo zawyżona. Np. zamiast 20 zł trzeba było zapłacić 30 zł. W rezultacie zamiast 127 zł paczka kosztowała 143 zł. Na koniec mama przekazała kurierowi zamiast gotówki plastikową torebkę z nowymi zabawkami Dragon Ball o wartości 37 zł.
Na mieście ukradłam z jakiegoś stoiska grubą książkę za 90 zł i torebkę cukierków o tej samej wartości. W książce część stron stanowił program telewizji, był tam też jakiś zeskanowany rękopis. Chciałam następnego dnia iść tam i zapłacić, ale rozmyśliłam się.
Na wybrzeżu zamiast piasku były pluszowe fioletowe granulki, w których się zakopałam. Usłyszałam rozmowę na temat jakiejś pary. Wynikało z niej, że dziewczyna płaci chłopakowi 600 zł, on jej 13 tysięcy i oboje są zadowoleni.
Byłam z mamą w jakimś budynku, w którym mogli mieszkać bezdomni ludzie. Pomieszczenia były bardzo wysokie, trzeba było wspinać się po metalowych rurkach na wyższy poziom. Panowała tam bieda i patologiczne klimaty, trzeba było walczyć o podstawowe dobra niezbędne do przeżycia.
Marny kontent snu, ale chociaż pamięć dobra. Kiedy przeczytałam relację Cosmica, miałam ochotę zapaść się pod ziemię.
Muszę uporządkować swoje energie astralne. Jeszcze nie odkryłam, jak to zrobić pod wpływem leku. Czuję się jak coś pogniecionego i kombinuję, jak się rozprostować.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





