19-02-2021, 10:13
19 lutego 2021
Obudziłam się przed szóstą, potem przez jakiś czas nie mogłam zasnąć, ale w końcu się udało.
Miałam eldeka. Snułam się po śnie, nie wiedząc, co z nim zrobić. Znajdując się w odmętach własnej psychiki, nie miałam nad nią żadnej kontroli. Nie było możliwości nad nią zapanować, nie mogłam nic w niej zmienić.
Janusz i Grażyna ruchali się w aucie. Kiedy skończyli, kobieta sobie poszła, a mężczyzna miał zabrać się do mnie. Miałam ogromną ochotę na seks, on także, ale stwierdziłam, że jednak jest dla mnie za stary. Poza tym przed chwilą robił to z inną... Nie mogłam się przełamać. Zamiast tego poszłam pobawić się klockami.
Spotkałam dwie archetypowe kobiety - starszą i młodszą. Stara biurworura była stanowcza i złośliwa. Młoda dziewczyna natomiast była rozlazłą cipą po jakichś ciężkich przejściach, głęboko ztraumatyzowana, strachliwa, nieporadna. Wkurwiało mnie to rozlazłe coś. Skatowałam ją fizycznie, chociaż była niewinna i bezbronna. Taka postawa wzbudziła we mnie agresję. Tamto okrutne babsko bardziej zasługiwało na wpierdol, ale jednak budziło we mnie jakiś respekt. Starej nikt nie podskoczy, a nad młodą każdy może się znęcać, ile chce, bez żadnych konsekwencji.
Dałam upust emocjom, jednak nie czułam się dobrze z tym, co zrobiłam - nawet, jeśli to tylko sen. To wszystko jest częścią mnie. Ta przytłaczająca bezradność, że nie mogę dziewczynie w żaden sposób pomóc, była tak silna, że popchnęła mnie do zastosowania przemocy wobec ofiary i dalszego pogłębiania jej traumy.
Nie wiem, jak naprawić swój błąd. Obudziłam się i czuję się paskudnie.
Patologia.
Obudziłam się przed szóstą, potem przez jakiś czas nie mogłam zasnąć, ale w końcu się udało.
Miałam eldeka. Snułam się po śnie, nie wiedząc, co z nim zrobić. Znajdując się w odmętach własnej psychiki, nie miałam nad nią żadnej kontroli. Nie było możliwości nad nią zapanować, nie mogłam nic w niej zmienić.
Janusz i Grażyna ruchali się w aucie. Kiedy skończyli, kobieta sobie poszła, a mężczyzna miał zabrać się do mnie. Miałam ogromną ochotę na seks, on także, ale stwierdziłam, że jednak jest dla mnie za stary. Poza tym przed chwilą robił to z inną... Nie mogłam się przełamać. Zamiast tego poszłam pobawić się klockami.
Spotkałam dwie archetypowe kobiety - starszą i młodszą. Stara biurworura była stanowcza i złośliwa. Młoda dziewczyna natomiast była rozlazłą cipą po jakichś ciężkich przejściach, głęboko ztraumatyzowana, strachliwa, nieporadna. Wkurwiało mnie to rozlazłe coś. Skatowałam ją fizycznie, chociaż była niewinna i bezbronna. Taka postawa wzbudziła we mnie agresję. Tamto okrutne babsko bardziej zasługiwało na wpierdol, ale jednak budziło we mnie jakiś respekt. Starej nikt nie podskoczy, a nad młodą każdy może się znęcać, ile chce, bez żadnych konsekwencji.
Dałam upust emocjom, jednak nie czułam się dobrze z tym, co zrobiłam - nawet, jeśli to tylko sen. To wszystko jest częścią mnie. Ta przytłaczająca bezradność, że nie mogę dziewczynie w żaden sposób pomóc, była tak silna, że popchnęła mnie do zastosowania przemocy wobec ofiary i dalszego pogłębiania jej traumy.
Nie wiem, jak naprawić swój błąd. Obudziłam się i czuję się paskudnie.
Patologia.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





