04-02-2021, 11:05
(04-02-2021, 00:09 )Isabela napisał(a):W innym dzienniku który czytałem było na odwrót. Gwałcił ten co spał3 lutego 2021
Siedziałam w przedziale 8-osobowym, obok mnie był nieco starszy mężczyzna. Na chwilę utraciłam przytomność. Gdy ją odzyskałam, było już po wszystkim. Zgwałcił mnie. Nawet nie wiedziałam, czy zrobił to w gumie, czy bez. Czułam się okropnie w moich intymnych częściach. Nie miałam odwagi sprawdzić czy cieknie z nich krwawy śluz, czy sperma. Nie byłam w stanie tego nikomu zgłosić. Do tego bałam się, że zajdę w ciążę i nie będę wiedziała, jak ją usunąć.
Powiedziałam babci, że kręcę z trzema mężczyznami naraz i nie wiem, na którego się zdecydować.
Oglądałam nowe czarne plecaki w sklepie. Były bardzo podobne do tego starego, ale nie miały uszkodzeń,
Rzutnik obrazował na ścianie w kuchni download czegoś. Niestety, ciągle się przerywał i trzeba było zaczynać od nowa. Trwało to już cały dzień.
Spotkałam w windzie ojca. Zdejmowałam jakąś płachtę ze ściany, wyszarpując ją.
Wywołano zdjęcia z mojego dzieciństwa. Jedno z nich potłukło się. Przedstawiało przyjaźń.
Na ulicy były rozsypane klocki lego. Ciągnęło mnie do gwałciciela, dałam mu się objąć. Nie wiedziałam, dlaczego to robię.
Zadzwoniłam do Julii, mojej terapeutki. Pamiętam też coś o pingwinach.
Ocena snu: 7/10
.





