08-01-2021, 17:33
08.01.2021
--- Chory sen. Po prostu. ---
Wybaczcie herezję, ale ten sen był tak dziwny, że po prostu muszę zapisać go w ten sposób. W 100-nym poście w dzienniku
Zaczęło się od czegoś, co miało być Wiedźminem 3.
Rozkradałem opuszczony dom kowala w Novigradzie, ale koleżanka mnie uprzedziła i ukradła 2 wibratory które też chciałem mieć, i w szamotaninie jeden zepsułem tak, że wystawał z niego metalowy kolec i było mi przykro, a w ogóle to wszedłem do kowala głównie po to, żeby ekran ładowania naprawił mi zbugowane niebo, które zniknęło po zainstalowaniu moda na ładniejsze grzybki przy progach domów w całej grze.
Wcześniejsze wejście do drewnianej wygódki w polu nic nie zmieniło - była zbyt mała aby mieć własny ekran ładowania, więc nie dało się w niej wczytać tekstur, ale po wizycie w wygódce grzybki zmieniły permanentnie kolor z zielonego na pomarańczowy. W kwestii nieba dom NPC był jedyną opcją.
A potem poszliśmy na plażę nad jeziorem z moim własnym bobasem, który miał prawie metr długości choć dopiero się urodził, ale ojciec (mój) zapomniał go wytrzeć po kąpieli i było mu zimno w wózeczku. Na szczęście wytarliśmy go na miejscu szorstkim ręcznikiem i się cieszył

Nie wiem, co mam odstawić, bo niczego nie biorę...
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536





