07-01-2021, 23:07
Punkt A całkiem niedawno był poruszany, i wydaje mi się, że taka symulowana ekspozycja mogła by coś wnieść, choć ma znaczne ograniczenia.
Co do punktu B, to myślę, że nie ma to sensu. Żadna symulacja nie zmieni faktu, że przeszłość się wydarzyła. Grunt to dojść co z niej właściwie oddziałuje na teraźniejszość i zmienić teraźniejszość. Cofanie się wspomnieniami do przeszłości pogorszy sprawę, rozbliźni ranę. Wszystkie scenariusze jakie projektujesz w podawanych przykładach równie dobrze możesz inscenizować w świadomej wyobraźni. Jeżeli przeszłość powoduje poczucie winy, to odkupienia należy szukać w przyszłości - ktoś kto zostawił człowieka na śmierć, może się odkupić ucząc się porządnie pierwszej pomocy, zatrzymując się kiedy widzi wypadek, zostając pracownikiem służby zdrowia, pracując na wolontariacie w hospicjum czy zakładając organizację charytatywną na jakąś chorobę itd. No ale to najmniej skomplikowana sytuacja. Gwałt czy nękanie w szkole zostawia bardziej podstępne zmiany w psychice, tutaj trzeba terapii, żeby znaleźć faktyczne bolesne miejsce i je przepracować.
Nawet wymazanie tego przeszłego elementu metodą onejromanty z podświadomości nie przyniosło by lepszego efektu, bo od traumatycznego wydarzenia następne doświadczenia toczyły się już krzywo, przez pryzmat traumy, aż do teraźniejszości. Trzeba więc prostować, a nie odcinać
Co do punktu B, to myślę, że nie ma to sensu. Żadna symulacja nie zmieni faktu, że przeszłość się wydarzyła. Grunt to dojść co z niej właściwie oddziałuje na teraźniejszość i zmienić teraźniejszość. Cofanie się wspomnieniami do przeszłości pogorszy sprawę, rozbliźni ranę. Wszystkie scenariusze jakie projektujesz w podawanych przykładach równie dobrze możesz inscenizować w świadomej wyobraźni. Jeżeli przeszłość powoduje poczucie winy, to odkupienia należy szukać w przyszłości - ktoś kto zostawił człowieka na śmierć, może się odkupić ucząc się porządnie pierwszej pomocy, zatrzymując się kiedy widzi wypadek, zostając pracownikiem służby zdrowia, pracując na wolontariacie w hospicjum czy zakładając organizację charytatywną na jakąś chorobę itd. No ale to najmniej skomplikowana sytuacja. Gwałt czy nękanie w szkole zostawia bardziej podstępne zmiany w psychice, tutaj trzeba terapii, żeby znaleźć faktyczne bolesne miejsce i je przepracować.
Nawet wymazanie tego przeszłego elementu metodą onejromanty z podświadomości nie przyniosło by lepszego efektu, bo od traumatycznego wydarzenia następne doświadczenia toczyły się już krzywo, przez pryzmat traumy, aż do teraźniejszości. Trzeba więc prostować, a nie odcinać





