05-01-2021, 17:57
Witam
Odszukałam takie forum i otworzyłam ten oto wątek gdyż chciałabym podzielić się kimś moimi snami i w ten sposób znaleźć motywacje by w ogóle zacząć je spisywać. Moje sny są jak filmy. Z ruchomym kolorowym obrazem i dźwiękiem. Zawsze wydawało mi się to zupełnie normalne jednak w pewnym momencie dowiedziałam się że wcale nie każdy tak ma. Niektórzy śnią sny nieme a inni czarnobiałe. To co jednak wydaje mi się wszystkich nas łączy to fakt że nasze sny są niejako odbiciem tego co przeżywamy w realu. Jeśli przytrafi nam się jakaś trauma, często odtwarza się ona w snach w postaci powtarzających się koszmarów (dlatego np. dzieciom nie pozwala się oglądać horrorów). Jeśli o czymś intensywnie myślimy, np. żałując jakiejś decyzji, w snach możemy podjąć ją jeszcze raz, albo dzieje się tam coś zupełnie odwrotnego, bardziej na naszą korzyść lub niekorzyść. Często więc pewne tematyki się powtarzają. A czasem nasze sny mogą też być naprawdę wstydliwe. Ale to już inna bajka.
Moje sny najczęściej przeżywam w formie pierwszoosobowej. Będąc sobą. Czasem jednak oglądam te sceny jako widz z boku, albo w ogóle jestem kimś innym. Ale to już naprawdę rzadko. Od jakiegoś czasu zauważyłam że w snach rozpoznaje miejsca... z innych snów. Tzn. kiedy się budzę, a często nawet jeszcze we śnie zdaje sobie sprawę ze przebywam właśnie w miejscu w którym już byłam, ale w innym śnie, nie w realu. Choć oczywiście całość ma odbicie w świecie realnym, bądź też w moich wewnętrznych pragnieniach.
To na razie tyle. Dziękuję za uwagę i jeśli macie jakieś pytanie do mnie to śmiało. Za chwile wstawię pierwszy sen.
Odszukałam takie forum i otworzyłam ten oto wątek gdyż chciałabym podzielić się kimś moimi snami i w ten sposób znaleźć motywacje by w ogóle zacząć je spisywać. Moje sny są jak filmy. Z ruchomym kolorowym obrazem i dźwiękiem. Zawsze wydawało mi się to zupełnie normalne jednak w pewnym momencie dowiedziałam się że wcale nie każdy tak ma. Niektórzy śnią sny nieme a inni czarnobiałe. To co jednak wydaje mi się wszystkich nas łączy to fakt że nasze sny są niejako odbiciem tego co przeżywamy w realu. Jeśli przytrafi nam się jakaś trauma, często odtwarza się ona w snach w postaci powtarzających się koszmarów (dlatego np. dzieciom nie pozwala się oglądać horrorów). Jeśli o czymś intensywnie myślimy, np. żałując jakiejś decyzji, w snach możemy podjąć ją jeszcze raz, albo dzieje się tam coś zupełnie odwrotnego, bardziej na naszą korzyść lub niekorzyść. Często więc pewne tematyki się powtarzają. A czasem nasze sny mogą też być naprawdę wstydliwe. Ale to już inna bajka.
Moje sny najczęściej przeżywam w formie pierwszoosobowej. Będąc sobą. Czasem jednak oglądam te sceny jako widz z boku, albo w ogóle jestem kimś innym. Ale to już naprawdę rzadko. Od jakiegoś czasu zauważyłam że w snach rozpoznaje miejsca... z innych snów. Tzn. kiedy się budzę, a często nawet jeszcze we śnie zdaje sobie sprawę ze przebywam właśnie w miejscu w którym już byłam, ale w innym śnie, nie w realu. Choć oczywiście całość ma odbicie w świecie realnym, bądź też w moich wewnętrznych pragnieniach.
To na razie tyle. Dziękuję za uwagę i jeśli macie jakieś pytanie do mnie to śmiało. Za chwile wstawię pierwszy sen.





