05-01-2021, 15:09
Dwóch chodziło po zaśnieżonych górach. Jeden usiadł sobie (albo się przewrócił?). Drugi tyłem skoczył w przepaść. W tym czasie zrobił sobie selfie w locie. Chciał, aby zdjęcie było z innej niż zwykle perspektywy. Zdążył odrzucić telefon, co by ten pierwszy zobaczył zdjęcie. Ten co się przewrócił się obudził i patrzy co się stało z kolegą. Robiący zdjęcie, okazało się, że w porę złapał się czegoś wystającego, może korzenia drzewa i właśnie się wspina na górę.





