03-01-2021, 20:51
Przykro mi z powodu Babci.
Tego typu sny są powszechnym zjawiskiem przy stracie kogoś bliskiego. Wiele osób uważa, że poprzez sny faktycznie można nawiązać kontakt ze zmarłymi osobami, z którymi było się blisko związanymi, ale takiej hipotezy nie da się w żaden sposób zweryfikować...
Generalnie taki sen najłatwiej zinterpretować jako skutek myśli o zmarłym, próba wypełnienia pustki jaką pozostawiła śmierć. Umysł stara się "przywrócić" taką osobę do życia, bo nie może pogodzić się z faktem, że już nie będzie Ci dane tej osoby zobaczyć i z nią porozmawiać. Jednocześnie świadomość, że ten ktoś nie żyje, jest na tyle silna, że przebija się do snu i kończy się to wrażeniem rozmowy i przebywania z kimś, kto wiadomo że już umarł.
Słowa Babci brzmią raczej przewidywalnie - spełniają swego rodzaju stereotypowe postrzeganie "relacji" ze zmarłą osobą. W iluż to książkach i filmach zmarli przekazywali swoim bliskim, że będą na nich czekać po drugiej stronie... Oczywiście takie zapewnienie sprowadza automatycznie myśli o własnej śmierci, które są nasilone w ciężkim okresie po śmierci kogoś bliskiego. Stąd pojawiło się "Jeszcze nie teraz". Skoro zostało to podyktowane Twoją własną chęcią, może to stanowić dowód, że rozmowa nie była niczym więcej niż zwykłym snem. Wizualizacją i ucieleśnieniem rodzących się na bieżąco myśli.
Tego typu sny są powszechnym zjawiskiem przy stracie kogoś bliskiego. Wiele osób uważa, że poprzez sny faktycznie można nawiązać kontakt ze zmarłymi osobami, z którymi było się blisko związanymi, ale takiej hipotezy nie da się w żaden sposób zweryfikować...
Generalnie taki sen najłatwiej zinterpretować jako skutek myśli o zmarłym, próba wypełnienia pustki jaką pozostawiła śmierć. Umysł stara się "przywrócić" taką osobę do życia, bo nie może pogodzić się z faktem, że już nie będzie Ci dane tej osoby zobaczyć i z nią porozmawiać. Jednocześnie świadomość, że ten ktoś nie żyje, jest na tyle silna, że przebija się do snu i kończy się to wrażeniem rozmowy i przebywania z kimś, kto wiadomo że już umarł.
Słowa Babci brzmią raczej przewidywalnie - spełniają swego rodzaju stereotypowe postrzeganie "relacji" ze zmarłą osobą. W iluż to książkach i filmach zmarli przekazywali swoim bliskim, że będą na nich czekać po drugiej stronie... Oczywiście takie zapewnienie sprowadza automatycznie myśli o własnej śmierci, które są nasilone w ciężkim okresie po śmierci kogoś bliskiego. Stąd pojawiło się "Jeszcze nie teraz". Skoro zostało to podyktowane Twoją własną chęcią, może to stanowić dowód, że rozmowa nie była niczym więcej niż zwykłym snem. Wizualizacją i ucieleśnieniem rodzących się na bieżąco myśli.
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536





