17-12-2020, 13:24
17 grudnia 2020
Pobyt łóżkowy 24.22 - 08.50
1. zobaczyłam że na podłodze mokro, pomyślałam, że babcia się zesikała. Ona mówiła, że nie, ale jej nie wierzyłam, bo takie żółte. Poszłam do innego pokoju i okazało się że leci z sufitu od sąsiada z góry. Sporo tej wody było, masakra.
2) ludzie z balkonu od sąsiada szli do nas, żeby przez nasze mieszkanie wyjść z bloku. Na dalszym balkonie nie dość, że nie było barierki, to jeszcze jakaś dziewczynka próbowała wykonywać akrobacje. Oburzające. Po jakimś czasie w mieszkaniu zebrała się spora grupka dziesięcioletnich dzieci, przez co czułam się niekomfortowo.
Zeszłam na klatkę schodową, tam w szklanych gablotach znajdowały się książki. Szukałam czegoś o autyzmie,
#3 mama dostała mandat za przeklinanie, zapłaciła 100 zł. Pan zobaczył moje zdjęcie, spytał, jak się nazywa niunia. Powiedział potem, że jego córka tak samo, to rzadkie imię. Chciał się z moją mamą umówić. Spytał, co mi przynieść, może książkę 365 dni? Mama odrzekła nieprzyjemnym tonem, że nie, córka ma w domu całą serię. Co za wredne kłamstwo! - pomyślałam.
4: ojciec leżał w domu i żarł prostokątny chleb ciemny na sucho, bez niczego. Zastanawiałam się, czemu to takie dobre, w końcu również spróbowałam. Doczytałam i okazało się, że wyprodukowano w Indiach.
5\ szłam przez senny bazar, jakaś kobieta prosiła przechodniów, żeby podnieśli butelkę z ziemi, ale wszyscy bali się zarazy. Na szczęście mnie nie zaczepiła, choć obawiałam się tego.
Od 17.00 do 21.00 miała być czynna restauracja. Ludzie zebrali się przed wejściem, było jakieś opóźnienie w otwarciu. Usłyszałam, że "młoda tam pracuje".
Pobyt łóżkowy 24.22 - 08.50
1. zobaczyłam że na podłodze mokro, pomyślałam, że babcia się zesikała. Ona mówiła, że nie, ale jej nie wierzyłam, bo takie żółte. Poszłam do innego pokoju i okazało się że leci z sufitu od sąsiada z góry. Sporo tej wody było, masakra.
2) ludzie z balkonu od sąsiada szli do nas, żeby przez nasze mieszkanie wyjść z bloku. Na dalszym balkonie nie dość, że nie było barierki, to jeszcze jakaś dziewczynka próbowała wykonywać akrobacje. Oburzające. Po jakimś czasie w mieszkaniu zebrała się spora grupka dziesięcioletnich dzieci, przez co czułam się niekomfortowo.
Zeszłam na klatkę schodową, tam w szklanych gablotach znajdowały się książki. Szukałam czegoś o autyzmie,
#3 mama dostała mandat za przeklinanie, zapłaciła 100 zł. Pan zobaczył moje zdjęcie, spytał, jak się nazywa niunia. Powiedział potem, że jego córka tak samo, to rzadkie imię. Chciał się z moją mamą umówić. Spytał, co mi przynieść, może książkę 365 dni? Mama odrzekła nieprzyjemnym tonem, że nie, córka ma w domu całą serię. Co za wredne kłamstwo! - pomyślałam.
4: ojciec leżał w domu i żarł prostokątny chleb ciemny na sucho, bez niczego. Zastanawiałam się, czemu to takie dobre, w końcu również spróbowałam. Doczytałam i okazało się, że wyprodukowano w Indiach.
5\ szłam przez senny bazar, jakaś kobieta prosiła przechodniów, żeby podnieśli butelkę z ziemi, ale wszyscy bali się zarazy. Na szczęście mnie nie zaczepiła, choć obawiałam się tego.
Od 17.00 do 21.00 miała być czynna restauracja. Ludzie zebrali się przed wejściem, było jakieś opóźnienie w otwarciu. Usłyszałam, że "młoda tam pracuje".
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





