08-12-2020, 19:06
No bywa i tak
. Czasem sama pełna świadomość swojej kontroli razem z elementem zaskoczenia ze znalezienia się we śnie wystarczy, żeby wytworzył się klimat niepokoju i lęku przed własną podświadomośćią. Najprostsze są sny z lekko przytłumioną świadomością, wtedy to nie uderza tak mocno i można bezmyślnie cieszyć się snem. Z drugiej strony zauważyłem też, że niektóre LD po prostu w treści niosą ze sobą przykre poczucie obcości i zagrożenia, które nie zależą od postawy i przekonań. Szczególnie często zdarza mi się tak po którymś z kolei FA w trakcie serii LD.
Fobie to najmniejszy problem w LD. Podświadomość nie wymyśli nic lepszego niż powielenie i zniekształcenie źródeł lęku. Po prostu więcej pająków wszędzie. Można się z tym oswoić. Gorzej kiedy lęk jest nieokreślony, wtedy trzeba się zmierzyć z twórczośćią podświadomośći, te obrazy mogą zostać na dłużej
. Niemniej jest to jakiś sposób na poznanie siebie i ćwiczenie reakcji na stres
. Czasem sama pełna świadomość swojej kontroli razem z elementem zaskoczenia ze znalezienia się we śnie wystarczy, żeby wytworzył się klimat niepokoju i lęku przed własną podświadomośćią. Najprostsze są sny z lekko przytłumioną świadomością, wtedy to nie uderza tak mocno i można bezmyślnie cieszyć się snem. Z drugiej strony zauważyłem też, że niektóre LD po prostu w treści niosą ze sobą przykre poczucie obcości i zagrożenia, które nie zależą od postawy i przekonań. Szczególnie często zdarza mi się tak po którymś z kolei FA w trakcie serii LD. Fobie to najmniejszy problem w LD. Podświadomość nie wymyśli nic lepszego niż powielenie i zniekształcenie źródeł lęku. Po prostu więcej pająków wszędzie. Można się z tym oswoić. Gorzej kiedy lęk jest nieokreślony, wtedy trzeba się zmierzyć z twórczośćią podświadomośći, te obrazy mogą zostać na dłużej
. Niemniej jest to jakiś sposób na poznanie siebie i ćwiczenie reakcji na stres





