02-12-2020, 12:01
2 grudnia 2020
Podczas snu okazało się, że jestem w ósmym tygodniu ciąży. Nie wiedziałam, jak do tego doszło, wprawdzie spałam z dwoma chłopakami, ale bez aktywności seksualnej. Co tak mogło wymazać mi pamięć??
Mama kazała zadzwonić gdzieś i umówić ją na aborcję. Nie rozumiałam, dlaczego sama nie może się zapisać.
Poszłam do szkoły i od razu udałam się na śniadanie na poziomie minus 1. Było tam sporo osób. Nie chciałam jeść owsianki, wzięłam tylko picie i kawałek wafla na deser. Jadłam przed wyjściem z domu, dzięki temu łatwiej mi było pokonać kilometr drogi pieszo.
Koleżanka z wczorajszego snu (nazwijmy ją N) podbierała mi plastry kiełbasy z mojej porcji. Dla niej to było bez sensu, że moi rodzice za to płacą, a ja nie korzystam.
Można było przeglądać liczne czasopisma (m.in. "Politykę"), nowe darmowe lub używane płatne.
Wyjrzałam przez okno. Wysoko po krzakach chodziło ogromne stworzenie podobne do psa lub kota. Otworzyło pysk i w gardle było mu widać jakąś białą substancję. Podobny płyn wyciekł mu w sporej ilości z okolic genitaliów. Wydało mi się to niesmaczne.
Z drugą koleżanką (oznaczmy ją literą M) chodziłam sobie potem po dworze. Widziałam ptaki i dużo zieleni. Kos śpiewał, podobało mi się.
Jakaś dziewczyna zmieniła klasę. Ponieważ była księżniczką, pozwolono jej usiąść z przodu sali, w pierwszej ławce wraz z trójką najlepiej uczących się uczniów. Gdy poszła do tablicy rozwiązać zadanie z funkcji liniowej, wolno jej było korzystać ze smartfona.
Kontent snów zaciekawił mnie.
Podczas snu okazało się, że jestem w ósmym tygodniu ciąży. Nie wiedziałam, jak do tego doszło, wprawdzie spałam z dwoma chłopakami, ale bez aktywności seksualnej. Co tak mogło wymazać mi pamięć??
Mama kazała zadzwonić gdzieś i umówić ją na aborcję. Nie rozumiałam, dlaczego sama nie może się zapisać.
Poszłam do szkoły i od razu udałam się na śniadanie na poziomie minus 1. Było tam sporo osób. Nie chciałam jeść owsianki, wzięłam tylko picie i kawałek wafla na deser. Jadłam przed wyjściem z domu, dzięki temu łatwiej mi było pokonać kilometr drogi pieszo.
Koleżanka z wczorajszego snu (nazwijmy ją N) podbierała mi plastry kiełbasy z mojej porcji. Dla niej to było bez sensu, że moi rodzice za to płacą, a ja nie korzystam.
Można było przeglądać liczne czasopisma (m.in. "Politykę"), nowe darmowe lub używane płatne.
Wyjrzałam przez okno. Wysoko po krzakach chodziło ogromne stworzenie podobne do psa lub kota. Otworzyło pysk i w gardle było mu widać jakąś białą substancję. Podobny płyn wyciekł mu w sporej ilości z okolic genitaliów. Wydało mi się to niesmaczne.
Z drugą koleżanką (oznaczmy ją literą M) chodziłam sobie potem po dworze. Widziałam ptaki i dużo zieleni. Kos śpiewał, podobało mi się.
Jakaś dziewczyna zmieniła klasę. Ponieważ była księżniczką, pozwolono jej usiąść z przodu sali, w pierwszej ławce wraz z trójką najlepiej uczących się uczniów. Gdy poszła do tablicy rozwiązać zadanie z funkcji liniowej, wolno jej było korzystać ze smartfona.
Kontent snów zaciekawił mnie.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





