30-11-2020, 16:37
Czytam jakąś książkę. We śnie wszystko wyraźnie widać. Tekst nie zmienia się nawet, gdy wracam do poprzedniej strony coś sprawdzić. Nic z tego niestety nie pamiętam. Jest słoneczny, letni dzień. Wychodzę z domu. Wszędzie śnieg, mróz, zimno. Przechodząc przez ulicę, widzę jak wzdłuż tej ulicy porusza się fala ciepłej morskiej wody. Po drugiej stronie zastanawiam się, gdzie iść. Do lasu nie. Poszedłem na koniec ulicy. Z daleka widziałem dziwne budynki. I plażę. Tam podążała ta fala.





