29-11-2020, 16:08
Bardzo ładny, drobiazgowy i długi, kiedyś miałem takie dość rzadko, ale tylko po intensywnej alkoholizacji poprzedniego dnia
.
Także w przypadku swoich tego typu snów nie podejmuję się interpretacji, bo treść takich snów wydaje się uzależniona od częściowej świadomości śnienia i samych bodźców zmysłowych, które tworzą skomplikowane krajobrazy i obiekty, natomiast mniejsza jest komponenta emocjonalna zależna od faktycznych głębszych przeżyć z jawy.
Emocje w takim śnie pochodzą z przedświadomej chęci przeżycia refleksyjnej podróży wgłąb siebie , podświadomość rozumie, że fakt śnienia można do tego wykorzystać i prowokuje te treści. Niestety sama chęć przeżycia wglądowej eskapady zupełnie jej nie gwarantuje. Po własnych snach w takim stylu obserwowałem, że wszelkie ckliwe odkrycia natury wglądowej pojawiające się w trakcie snu niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, a po obudzeniu sprawiają wrażenie reżyserowanych, histerycznych. Szczególnie notorycznie doznawałem motywu rzewnej, łzawej nostalgii podczas interagowania z rzekomymi zapomnianymi obiektami i miejscami z dzieciństwa. No ale żeby oddać sprawiedliwość, to takie sny nie są bezmyślne i puste, bo po obudzeniu skłaniają do poszukiwania prawdziwej autorefleksji. Najbardziej powinno się doceniać ich wartość twórczą i wizualną
.Także w przypadku swoich tego typu snów nie podejmuję się interpretacji, bo treść takich snów wydaje się uzależniona od częściowej świadomości śnienia i samych bodźców zmysłowych, które tworzą skomplikowane krajobrazy i obiekty, natomiast mniejsza jest komponenta emocjonalna zależna od faktycznych głębszych przeżyć z jawy.
Emocje w takim śnie pochodzą z przedświadomej chęci przeżycia refleksyjnej podróży wgłąb siebie , podświadomość rozumie, że fakt śnienia można do tego wykorzystać i prowokuje te treści. Niestety sama chęć przeżycia wglądowej eskapady zupełnie jej nie gwarantuje. Po własnych snach w takim stylu obserwowałem, że wszelkie ckliwe odkrycia natury wglądowej pojawiające się w trakcie snu niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, a po obudzeniu sprawiają wrażenie reżyserowanych, histerycznych. Szczególnie notorycznie doznawałem motywu rzewnej, łzawej nostalgii podczas interagowania z rzekomymi zapomnianymi obiektami i miejscami z dzieciństwa. No ale żeby oddać sprawiedliwość, to takie sny nie są bezmyślne i puste, bo po obudzeniu skłaniają do poszukiwania prawdziwej autorefleksji. Najbardziej powinno się doceniać ich wartość twórczą i wizualną





