25-11-2020, 15:06
24 listopada 2020
Dalej jadę na suplemencie. Łatwiej wybaczam sobie błędy, Mam coraz więcej współczucia dla siebie, a coraz mniej dla innych.
Założyłam piżamę z krótkim rękawem, ale nadal ciężko mi było zasnąć i leżałam ponad 40 minut. Ciągle zdawało mi się, ze jest za jasno. Ciało miało dosyć działania, ale umysł nie, ale też nie na tyle, by fizyczna powłoczka całkiem usnęła.
Obudziłam się po 8 godzinach snu bez potrzeby dodatkowego zalegania w łóżku, z czego jestem wielce zadowolona
Zapamiętałam dwie ostatnie fazy REM. W pierwszej jakaś kobieta-mistrzyni uczyła mnie sztuk walki i w ten sposób udało się opanować moje psychotyczne napady furii, podczas których okaleczałam siebie i innych. Byłam jej za to bardzo wdzięczna. Uzdrawiający sen.
W drugim REMie dostałam do przetłumaczenia jakiś tekst na angielski, ale nie miałam na to ochoty i poszłam zająć się klockami lego. Drobne elementy powpadały mi w różne szczeliny i ciężko było je wydostać.
Wbiłam cztery jajka do jednego naczynia. Każde żółtko miało inny kolor. Jedno z jaj miało dziwną konsystencję, było zbyt sztywne. Próbowałam je oddzielić od pozostałych, ale było już za późno, wszystkie zostały skażone.
25 listopada 2020
Podczas snu byłam z ojcem w dużym markecie. Gdy wróciliśmy do domu, zorientowałam się, że nie kupiłam masła roślinnego, które jest tam kilkadziesiąt groszy tańsze. Dostałam potężnego napadu złości. Wrzeszczałam "Nienawidzę siebie!!!", a ojciec tylko głupio się uśmiechał. Jak zwykle. Aby naprawić swój błąd, postanowiłam udać się tam ponownie, sama, mimo, że odległość wynosiła kilka kilometrów od domu.
ASTRALOT bardzo fajnie prostuje mi podejście do życia na jawie, ale w snach nie widzę jakichś spektakularnych efektów. Może naprawdę przeżywam w nich niesamowite przygody, a potem wszystko zapominam? Chyba poszukam sobie jakiegoś suplementu na pamięć.
Kolejna kwestia to dręczące mnie poczucie winy z powodu okradania rodziców. Muszę pozbyć się piętna złodziejki. Czytałam na innym forum, że do WILDa niezbędny jest kompletny spokój i błogość, a życie na cudzy koszt skutecznie to utrudnia.
Dalej jadę na suplemencie. Łatwiej wybaczam sobie błędy, Mam coraz więcej współczucia dla siebie, a coraz mniej dla innych.
Założyłam piżamę z krótkim rękawem, ale nadal ciężko mi było zasnąć i leżałam ponad 40 minut. Ciągle zdawało mi się, ze jest za jasno. Ciało miało dosyć działania, ale umysł nie, ale też nie na tyle, by fizyczna powłoczka całkiem usnęła.
Obudziłam się po 8 godzinach snu bez potrzeby dodatkowego zalegania w łóżku, z czego jestem wielce zadowolona

Zapamiętałam dwie ostatnie fazy REM. W pierwszej jakaś kobieta-mistrzyni uczyła mnie sztuk walki i w ten sposób udało się opanować moje psychotyczne napady furii, podczas których okaleczałam siebie i innych. Byłam jej za to bardzo wdzięczna. Uzdrawiający sen.
W drugim REMie dostałam do przetłumaczenia jakiś tekst na angielski, ale nie miałam na to ochoty i poszłam zająć się klockami lego. Drobne elementy powpadały mi w różne szczeliny i ciężko było je wydostać.
Wbiłam cztery jajka do jednego naczynia. Każde żółtko miało inny kolor. Jedno z jaj miało dziwną konsystencję, było zbyt sztywne. Próbowałam je oddzielić od pozostałych, ale było już za późno, wszystkie zostały skażone.
25 listopada 2020
Podczas snu byłam z ojcem w dużym markecie. Gdy wróciliśmy do domu, zorientowałam się, że nie kupiłam masła roślinnego, które jest tam kilkadziesiąt groszy tańsze. Dostałam potężnego napadu złości. Wrzeszczałam "Nienawidzę siebie!!!", a ojciec tylko głupio się uśmiechał. Jak zwykle. Aby naprawić swój błąd, postanowiłam udać się tam ponownie, sama, mimo, że odległość wynosiła kilka kilometrów od domu.
ASTRALOT bardzo fajnie prostuje mi podejście do życia na jawie, ale w snach nie widzę jakichś spektakularnych efektów. Może naprawdę przeżywam w nich niesamowite przygody, a potem wszystko zapominam? Chyba poszukam sobie jakiegoś suplementu na pamięć.
Kolejna kwestia to dręczące mnie poczucie winy z powodu okradania rodziców. Muszę pozbyć się piętna złodziejki. Czytałam na innym forum, że do WILDa niezbędny jest kompletny spokój i błogość, a życie na cudzy koszt skutecznie to utrudnia.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





