17-11-2020, 21:58
Na drugim piętrze w domu prawie pełne wiadro jagód stoi. Biorę wiadro z jagodami i chcę wynieść na dwór. Mam na sobie obuwie, gumaki. Naleciało do nich jagód, nie wiem nawet jak. Moim celem było zejść po schodach na 1 piętro, potem po schodach na dół, w taki sposób aby nie zgnieść ani jednej jagody. Jestem na dworze. Zauważam ze gumaki są zrobione, ze sztywnej tkaniny. Wysypuje z gumaków jagody do wiadra. Myślę o tym czy będą dziś sprzedane. Ojciec coś do mnie mówił na ten temat. Przyglądam się uważnie czy nic nie zgniotłem. Widzę przed sobą drugie wiadro, a na dnie z litr jagód. Przesypuję je do wiadra przyniesionego z 2 piętra. Przypomina mi się mały las, bogaty w złoża jagód. Przypomina mi się sytuacja, w której wiele razy pragnąłem w tym lesie zbierać jagody. Myślę aby wziąć ze sobą 2 wiadra i tam pójść. Ze wszystkich jagodniaków chcę zbierać jagody akurat w tym. Pogrążam się w myślach, w których przypominają mi się odwieczne próby zbioru jagód w tym lesie, zakończone niepowodzeniem. Dopływa do mnie więcej informacji, ze to już konic lata, ze już jesień i ze taki las nie istnieje w tym miejscu, ze jest tam pole, byłem już jakby na skraju przebudzenia z myślą po co mi zbierać jagody.
Spodziewam się gości mi nieznanych. Gdy wchodzą goście do domu, na korytarzu widzę stertę puszek po piwach. Jest ich ogromna ilość. Jeden z gości ma na imię Józef. Rozśmiesza mnie jego imię, gdy wołam go Juziak. Był z kimś. Nie potrafię odszyfrować pokrewieństwa. Może jego siostra, może jakaś krewna. Coś ukrywają. Wiem ze jego siostra/krewna chce zostać, a Juziak wyczuwam ze chce iść do domu. Odczytuje jego myśli. Odczytuje również myśli krewnej. Wiem czym się kierują.
Spodziewam się gości mi nieznanych. Gdy wchodzą goście do domu, na korytarzu widzę stertę puszek po piwach. Jest ich ogromna ilość. Jeden z gości ma na imię Józef. Rozśmiesza mnie jego imię, gdy wołam go Juziak. Był z kimś. Nie potrafię odszyfrować pokrewieństwa. Może jego siostra, może jakaś krewna. Coś ukrywają. Wiem ze jego siostra/krewna chce zostać, a Juziak wyczuwam ze chce iść do domu. Odczytuje jego myśli. Odczytuje również myśli krewnej. Wiem czym się kierują.





